^

Robert Kubica - Klub Kibiców

sobota, 8 Lipiec 2017

Zaufana osoba Kubicy : “Jest gotowy do powrotu. Cóż za historia dla Formuły 1 …”

Anthony  Rowlinson, który jako jedyny dziennikarz był obecny na testach Roberta Kubicy w Walencji, w obszernym artykule na łamach F1 Racing zdradza kulisy tego wyjątkowego dnia. “Wszystkie komórki w okrutnie wymęczonym ciele Kubicy drą się ze szczęścia, gdy po 6 latach, wreszcie zostały wypuszczone, by robić to, po co się narodził – prowadzić samochód F1 na absolutnym limicie.”

Robert Kubica F1

Jak wiemy, pierwsze okrążenia toru Ricardo Tormo w Walencji Robert Kubica wykonał tuż po 9:00 – 6 czerwca. Jakie emocje temu towarzyszyły przekazuje dziennikarz, który jako jeden z nielicznych miał przywilej obserwowania testu na miejscu.

On wie, że jest gotowy

Elektryzujący ryk staroświeckiego silnika F1 narasta na prostej startowej, kumuluje się i wybucha, po czym Kubica ustawia model E20 przy krawędzi toru , muskając kołami linię wyznaczającą wyjazd z alei serwisowej, wbija hamulec przed szybkim zakrętem (1). Redukcja o dwa biegu i rzucenie samochodu w stronę wierzchołka, oparcie masy na prawym tylnym kole “pół uderzenia serca” i z powrotem gaz, kolejne biegi w sprincie do zakrętu (2). Nie jest tu po to, by sprawdzić czy dowiedzieć się czy znów może prowadzić samochód Formuły 1. On wie, że jest gotowy, ale musi to udowodnić sobie i szerszemu światu.

Jak wiemy, przez cały dzień Kubica pod wodzą inżyniera Josha Packetta pokonał 115 okrążeń toru Ricardo Tormo. Podczas dwóch sesji przeprowadzono długie oraz krótkie przejazdy, a także symulacje kwalifikacji czy próbnych startów. Dystans jaki pokonał Polak podczas tego dnia to 460 km, co daje wynik półtorej Grand Prix. Renault E20 V8 z 2012 roku podczas testów wyposażony był w ogumienie “Academy”, stworzone specjalnie przez firmę Pirelli do nieoficjalnego testowania i jazd pokazowych. Natomiast silnik Renault E20 pracuje na łagodnym mapowaniu “pokazowym”, a nie w maksymalnym trybie wyścigowy. Niestety, w samochodzie nie było komfortowo, ale nie z uwagi na ograniczenia kierowcy, lecz z niedopasowania fotela przez zespół Renault, co skutkowało ściśnięciem kierowcy pasami, bardziej, niż sam sobie by tego życzył.

Obserwacja wydarzeń na torze – stoper dopełnia obraz.

Po testach, pojawiło się wiele informacji dotyczących czasów jakie uzyskał Kubica. Rowlinson zdradza szczegółowo, jakie rezultaty uzyskali obaj kierowcy – Siergiej Sirokin i Robert Kubica.

Obserwacja wydarzeń na torze daje pewne podpowiedzi, stoper dopełnia obraz. Dzień wcześniej kierowca rezerwowy Renault Siergiej Sirokin za kierownicą podobnego modelu E20, przejechał okrążenie w czasie 1.14,6. W pewnym momencie porannej sesji Kubica bez widocznego wysiłku zrobił 1.14.27.

“To oczywiste, że Robert był stworzony do wielkich celów. Kilka razy widziałem w nim coś wyjątkowego. Na Suzuce w 2010 roku przejechał okrążenie, jakiego nigdy nie widziałem” – Alan Permane, dyrektor Sportowy Renault F1

Kubica F1 renault

fot. Renault Sport F1

Kubica wrócił do robienia rzeczy, które umie najlepiej.

Komunikaty Kubicy przez radio podczas testów są konkretne i analityczne. Nic się nie zmieniło – uwagi kierowane do inżyniera dotyczyły balansu, podsterowności oraz sposobu hamowania.

“Dałem jeden klik do tyłu w balansie hamulców. Zablokował się przód na hamowaniu do zakrętu (11). Zawsze było na granicy blokowania i nie blokowania kół. Zmagam się też z pierwszym załapaniem. Przez pierwsze 20% wciśnięcia pedału samochód nie zwalnia tak samo jak w późniejszej fazie. Nie wiem, czy to ja, czy charakterystyka hamulca?” – mówi Robert Kubica, dostając zapewnienie, że nacisk na pedał jest porównywalny z naciskiem Sirotkina.

“Mój kombinezon ma włoski krój” – żartuje Kubica podczas przerwy na lunch. Jego 184-centrymetrowe ciało waży zaledwie 72 kg. “Od stycznia zrzuciłem 10 kilogramów” – mówił z błyskiem w oku Polak. “Jest trochę inaczej niż wtedy, kiedy ważyłem 87 kilogramów!”

Zaufana osoba Kubicy

Zaufana osoba Roberta Kubicy, Alessandro Alunni Bravi, który działał jako pośrednik przed testem w Walencji, uważa, że Kubica co najmniej udowodnił, że zasługuje na kolejną szansę w Formule 1.

“Test był wyjątkowy prezentem dla niego. Bo nikt nie wie, ile się nacierpiał i jak ciężko pracował przez minione sześć lat. Pokazał, że jest zdolny do jazdy samochodem F1 i do przejechania wyścigu. Według mnie zasługuje na kolejną szansę. Jest gotowy do powrotu. Cóż za historia dla Formuły 1 …” – podsumował pierwsze od 6 lat testy Roberta Kubicy jego przyjaciel Alessandro Alunni Bravi.

Alessandro Alunni Bravi

Alessandro Alunni Bravi & Stoffel Vandoorne

W kwestii otoczenia Roberta i zaufanej osoby, warto przyjrzeć się Alessandro Alunni Bravi, który współpracował z Nicolasem Todtem, a obecnie jest menadżerem Stoffela Vandoorne. Wśród kierowców, którymi miał okazję się opiekować, znajdziemy takie nazwiska jak: Bianchi, Massa czy Maldonado. Przypomnijmy, że to także dyrektor ekipy Trident, z którą Kubica w kwietniu testował bolid GP3 na torze Franciacorta. Wygląda na to, że to odpowiednia osoba, na właściwym miejscu.

Jazdy samochodem GP3 i F1 zdają się usuwać resztki obaw, w temacie możliwości Kubicy za kierownicą, a kolejne na torze Paul Ricard rozwieją resztę ewentualnych wątpliwości szefostwa Renault. Z pewnością, testy we Francji nie będą ostatnimi, a na Polaka czeka Renault R17 Hybrid po GP Węgier w Budapeszcie.

Całość możecie przeczytać w najnowszym F1 Racing, w którym oprócz wyjątkowego reportażu z testów Roberta Kubicy z Walencji, znajdziecie m.in:  – Lewis Hamilton oprowadza nas po Silverstone, – Długi wywiad z trzykrotny mistrzem świata Nelson Piquet, – Claire Williams odpowiada na pytania kolegów z padoku, – Nigel Mansell pokazuje magiczne sztuczki, – Kto stoi za odrodzeniem Ferrari i co dalej z Sebastianem Vettelem? […] – polecamy, czyta się z zapartym tchem.


Aktualizacja: 13:30 (08.07.2017)

Anthony Rowlinson: Kubica w bolidzie Renault od GP Belgii

„Czuję, że możemy zobaczyć Roberta w samochodzie w tym roku, od GP Belgii. Prawdopodobnie zobaczymy go podczas testów na Węgrzech.” – mówi Anthony Rowlinson, jedyny dziennikarz obecny na testach w Walencji dla stacji Eleven Sport podczas GP Austrii.

“Jestem prawie pewien, że tam zobaczymy Roberta w samochodzie z sezonu 2017. Jeśli to pójdzie dobrze, być może Robert dokończy w sezon w kokpicie Renault, a potem, kto wie co będzie w sezonie 2018.”


KOMENTARZE KIBICÓW
Autor: maciektube12
o 09:26

Udostępnij: