^

Robert Kubica - Klub Kibiców

sobota, 25 Maj 2019

Robert Kubica – Grand Prix Monaco 2019 – Dzień 3 – Trzeci Trening I Kwalifikacje

Po dniu przerwy wracamy do weekendu wyścigowego w Monako. Przed nami trzeci trening oraz kwalifikacje. Zapraszamy do komentowania.

FORMULA 1 MONACO GRAND PRIX 2019 

Monte Carlo

F1:https://www.formula1.com/en/racing/2019/Monaco.html

F1 Experiences:https://f1experiences.com/2019-monaco-grand-prix

Liczba okrążeń – 78
Długość toru – 3,337 km
Dystans wyścigu – 260,286 km
Rekord toru – 1:14.260 Max Verstappen (2018)

Grand Prix Monaco to jeden z najważniejszych i najbardziej wymagających wyścigów w kalendarzu Formuły 1. Tor w którym to zdecydowanie kierowca robi różnicę. Pierwszy wyścig został tu rozegrany w 1950 i jego zwycięzcą był Juan Manuel Fangio. Od 1955 roku Grand Prix Monaco na stałe zapisało się w kalendarzu Formuły 1. Aby wykorzystać ostatnie centymetry lub nawet milimetry toru między barierami, wymagane jest połączenie precyzyjnej jazdy, doskonałości technicznej i odwagi. Stabilność i przyczepność podczas hamowania, jak również ogólnie stabilny samochód, to kluczowe czynniki. Ogólnie rzecz biorąc, przyczepność poprawia się znacznie z sesji do sesji. Na Circuit de Monaco bardzo trudno jest wyprzedzać, praktycznie jest to możliwe tylko w jednym fragmencie toru. Stąd ogromne znaczenie ma walka o pole position. Kto je wywalczy, ma potencjalnie największe szanse na zwycięstwo. Rekordzistą jeśli chodzi o ilość wygranych tu wyścigów jest Ayrton Senna, który zdobył tu aż sześciokrotnie pierwsze miejsce.

 

Robert Kubica o Circuit de Monaco

“Pamiętam, że tor jest wąski, a teraz samochody F1 stały się szersze i znacznie większe. Będzie ciężko. To kultowy wyścig, który różni się od innych w kalendarzu. W tym roku ścigaliśmy się już na ulicznym torze w Baku, ale ten w Monako ma inną charakterystykę. Nie mogę się doczekać jazdy w tym miejscu”.

Robert Kubica i Monaco Grand Prix

Polak stawał dwukrotnie na podium w Monaco. W 2008 zajął drugie miejsce a w 2010 trzecie.

Harmonogram GP Monaco 2019

Czwartek, 23 Maja 2019: Pierwszy trening 11:00 – 12:30

Czwartek, 23 Maja 2019: Drugi trening 15:00 – 16:30

Sobota, 25 Maja 2019: Trzeci trening 12:00 – 13:00

Sobota, 25 Maja 2019: Kwalifikacje 15:00 – 16:00

Niedziela, 26 Maja 2019: Wyścig 15:10

 

Transmisja Eleven

Czwartek, 23 Maja 2019

10:30 – 11:00 – studio przed pierwszym treningiem

11:00 – 12:30 – pierwszy trening

12:30 – 13:00 – studio

14:30 – 15:00 – studio przed drugim treningiem

15:00 – 16:30 – drugi trening

16:30 – 17:00 – studio

Sobota, 25 Maja 2019

11:30 – 12:00 – studio przed trzecim treningiem

12:00 – 13:00 – trzeci trening

13:00 – 13:30 – studio

14:00 – 15:00 – studio przed kwalifikacjami

15:00 – 16:15 – kwalifikacje

16:15 – 17:00 – studio

Niedziela, 26 Maja 2019

15:10 Wyścig

Opony na wyścig:

Trzeci trening:

Kwalifikacje:

Dzisiejsze wypowiedzi Roberta

PYTANIE: – Nie udało się umieścić auta w pierwszym rzędzie…
RK: – To zależy. Gdyby odwrócić tabelę, to jesteśmy w pierwszym rzędzie!

– Jak poszło?
– Było OK. Powiedziałbym, że dla nas była to normalna sesja. Miałem trochę pecha z dużym ruchem na torze podczas pierwszych przejazdów. Także wyjeżdżając z garażu, gdy było trochę ciasno… Pierwsze przejazdy były dość trudne, a na drugich przygotowanie opon było lepsze, ale nie mogliśmy zmienić programu przejazdów, bo straciliśmy za dużo czasu wcześniej, więc musieliśmy trzymać się wstępnego planu kwalifikacji.

– Czy jesteś zadowolony ze swojej jazdy?
– Tak. Nie była zła, biorąc pod uwagę, że większość ludzi twierdziło, że nie będę w stanie skręcić w Monako… Ogólnie jestem dość zadowolony. Oczywiście, że wiele zależało od dogrzewania opon, a ja niestety nie mogłem opuścić garażu wcześniej na pierwszym przejeździe. Opony zachowywały się inaczej, ale to normalne. Wszyscy odczuwają wpływ tego, czy jest ciasno, czy nie i tego, jakie jest okrążenie wyjazdowe. Wiemy, że te opony są bardzo wrażliwe i wiele rzeczy zależy od tego, jak możesz je przygotować na okrążeniu wyjazdowym.

– Wiele osób miało problem z przejechaniem czystego kółka szczególnie w pierwszej sesji, czy nie dałoby się wycisnąć jeszcze jednego przejazdu?
– Tak, ale brakowało nam czasu… Typowe Monako. Jeśli przejedziesz czyste okrążenie wyjazdowe, to potem możesz przejechać szybkie kółko już w pierwszej próbie, a jeśli się nie uda, to masz problem. Nigdy nie wiesz, jak wyjdzie, dopóki nie znajdziesz się na tej pozycji. Ostatecznie mieliśmy drobne problemy z powodu tego, jak wszystko rozegrało się w czasie. Nie mogliśmy zmienić programu przejazdów i tyle.

– Strata w porównaniu z treningami wyraźnie zmalała. Czy to kwestia warunków, czy poprawek w samochodzie?
– Tak, warunki były inne, a to trochę pomaga. Nie jest tak, że jedna sesja wszystko zmieni. To zależy od warunków i innych rzeczy. Dziś definitywnie wyczucie za kierownicą było trochę lepsze, bo łatwiej było rozgrzać opony, więc lepiej działały one w naszym samochodzie. To wszystko. Zapewne we czwartek, przy niskiej przyczepności toru i innych warunkach mieliśmy trochę większe problemy. Ponadto teraz ludzie ustanawiają swoje okrążenia na pierwszym lub drugim kółku pomiarowym, a we czwartek możesz to zrobić na dziesiątym. Strata do czołówki zależy od wielu czynników. Nie zależy wyłącznie od warunków. Nie ma sensu porównywać straty do czołówki w każdej sesji.

– Ale we czwartek strata była znacznie większa.
– Tak, dziś była mniejsza, ale nic to nie zmieniło (śmiech).

– To unikalny tor. Czy na kolejnych możecie wykorzystać coś, czego się tu nauczyliście?
– Nie. To inny tor. Wyjątkowy, więc nie ma tak naprawdę za wiele rzeczy, które możesz zabrać stąd i zachować na przyszłość.

– Wspominając dawniejsze czasy, jeszcze opony Bridgestone’a, czy Pirelli są bardziej wrażliwe na temperatury?
– Znacznie bardziej. O wiele bardziej. Są bardzo wyczulone. W przeszłości było normalne, że opony miały szerszy zakres temperatur, ponieważ bolidy były znacznie lżejsze, więc nie dostawały tak bardzo w kość. Były bardziej przyjazne. Obecne samochody, znacznie cięższe, znacznie bardziej obciążają opony i myślę, że w tych okolicznościach Pirelli wciąż robi dobrą robotę, bo obciążenie opon jest znacznie większe. Konsekwencją jest węższy zakres temperatur, w których działają, a gdy wyjdziesz poza to idealne okno, własności jezdne znacznie się pogarszają. W przeszłości tak się nie działo, ale to konsekwencja tego, jakie są obecne bolidy.

– Wskoczyłeś do szerszego bolidu po 9 latach przerwy w startach w Monako, ale można odnieść wrażenie, że szybko znalazłeś swój rytm.
Tak. Było OK. Nie było mnie tu 9 lat, więc czwartek nie był łatwy, dla nas. Osiągnięciem było już utrzymywanie się na torze. Nie jest łatwe, bo potrzebujesz pewności, więc ogólnie mogę być zadowolony z mojej jazdy. Oczywiście zawsze da się coś zrobić lepiej czy inaczej, ale poza drobnymi problemami, jak dotąd to całkiem dobry weekend. Jedynym celem, jaki mamy w naszej sytuacji, jest dowiezienie samochodu do mety w jednym kawałku i to postaram się zrobić także jutro.

– Czy nawet, gdy brakuje wam prędkości, nie jest ekscytujące przejechanie okrążeń kwalifikacyjnych w Monako?
– Tak. Miałem dziś trochę więcej frajdy, niż we czwartek, ale to dlatego, że samochód odrobinę lepiej się prowadził i przyczepność była trochę większa. Było OK, choć często, szczególnie w kwalifikacjach, chciałbyś spróbować czegoś więcej, ale potem zdajesz sobie sprawę, że ta przyczepność jest jednak mocno ograniczona. To jednak unikalne miejsce i jazda tu daje ci dużo adrenaliny. Miałem frajdę.

– Zazwyczaj kierowcy startujący z tyłu mają nadzieję na mokry wyścig, a ty?
– To by rozwiązało kolejną kwestię, bo słyszałem, że nie będę w stanie jeździć w deszczu, więc chętnie się przekonam. To byłby mój pierwszy mokry wyścig od dziewięciu lat… Nie pamiętam nawet, kiedy mieliśmy deszcz w 2010 roku? W Japonii z pewnością padało, ale nie jechaliśmy po mokrym, bo przełożono kwalifikacje, więc z pewnością minęło więcej niż dziewięć lat, odkąd jeździłem po deszczu. Zobaczymy, ale nie sądzę, że jutro spadnie, więc na ten egzamin trzeba będzie poczekać dłużej (śmiech).

Źródło: Cezary Gutowski Facebook

Galeria:

KOMENTARZE KIBICÓW
Autor: Karolina Gallagher
o 08:07

Udostępnij:

error: Content is protected !!