^

Robert Kubica - Klub Kibiców

wtorek, 13 Sierpień 2019

Kubica o pierwszej połowie sezonu. Williams o poprawkach. Robson o Kubicy i oponach Pirelli.

Za nami pierwszy tydzień przerwy letniej. Wczoraj głośnym echem odbiły się wypowiedzi inżyniera wyścigowego ekipy z Grove, udzielone portalowi RaceFans. Robson podejrzewa, że problemy Kubicy sprowadzają się do opon Pirelli. Pełne wypowiedzi Robsona jak i Claire Williams oraz Roberta Kubicy przedstawiamy poniżej. Zapraszamy do komentowania.

Kubica dla Motorsport.com

Robert Kubica został poproszony przez portal Motorsport.com o opisanie pierwszej połowy sezonu. Zdaniem Kubicy, jego powrót do F1 byłby łatwiejszy, gdyby co weekend miał bardziej przewidywalny samochód.

“Potrzebujemy większej regularności. Pierwsza część sezonu w moim wykonaniu była skomplikowana. Jest kilka rzeczy, z którymi musimy sobie poradzić, oprócz wydajności samochodu. Kiedy to naprawimy, kiedy uzyskamy większą przewidywalność, to będzie mi o wiele łatwiej.”

“Mam nadzieję, że w drugiej części sezonu będziemy utrzymywać określony poziom co weekend, że będzie on dość regularny. Można się poprawić w każdym aspekcie, ale trzeba przy tym być przewidywalnym i spójnym. Wtedy kierowcy jest o wiele łatwiej, bo może pracować nad drobnymi szczegółami. Do tego sprowadza się cała F1.”

Kubica uważa, że jest za wcześnie, aby stwierdzić, czy Williams zrobił prawdziwy krok naprzód.

“Musimy poczekać i zobaczyć, czy Williams zrobił faktycznie krok do przodu. George miał lepsze tempo, ale jego samochód był taki sam jak tydzień wcześniej na Hockenheim. Tyle że w Niemczech nie wyglądało, że zrobiliśmy jakiś postęp. Może inaczej, poszliśmy do przodu, ale inni też. Dlatego strata do reszty była nadal spora. Tymczasem na Węgrzech George wyprzedził kilku rywali, był znacznie bliżej środka stawki.”

“Oby udało nam się zrobić dalszy postęp po wakacjach, chociaż będzie to wymagało sporo pracy. Po przerwie mamy w F1 zupełnie inne tory, więc pozostaje czekać. Zobaczymy czy zmniejszymy straty i będziemy bliżej do środka stawki, tak jak George na Węgrzech.”

Żródło: Motorsport.com

Claire Williams udzieliła wywiadu dla strony F1.com w którym wypowiedziała się min. o poprawkach wprowadzonych przed przerwą letnią.

“Wprowadziliśmy wiele ulepszeń mechanicznych i trwały prace, o których niekoniecznie musicie wiedzieć, ale naprawdę udało się ustabilizować auto i daliśmy kierowcom większą pewność siebie. Niektórym komponentom poświęcono naprawdę dużo pracy. Musimy skoncentrować się też na wydajności aerodynamicznej. W zeszłym roku zastosowaliśmy inne podejście i wiedzieliśmy, że realizacja tego będzie wymagała czasu” – mówiła dla oficjalnego portalu F1.

Williams przyznała, że przełomem dla zespołu było GP Wielkiej Brytanii. Nie chodziło jednak o natychmiastowy duży wzrost wydajności, a o potwierdzenie, że obecny kierunek prac jest dobry:

“Wydaje mi się, że idziemy we właściwą stronę. Długo czekaliśmy, by sprawdzić, czy faktycznie tak jest. Mamy fantastyczne korelacje między torem i tunelem aerodynamicznym. Praca, którą wykonali inżynierowie podczas symulacji, naprawdę pomogła nam zyskać nieco z perspektywy aerodynamiki.”

Poprawki zespołu sprawiły, że podczas kwalifikacji do GP Węgier, George Russell był o krok od awansu do Q2.

“Myślę, że George udowodnił, że warto zrobić pięć kroków w tył, by następnie iść dziesięć do przodu. Zdecydowanie to czujemy. Minęło sporo czasu, zanim mogliśmy to zobaczyć, ale wiedzieliśmy, że musimy poczekać, by zobaczyć korzyści. Czasem można się zagubić w kwestii aerodynamiki. Teraz jednak wyraźnie widzimy, że możemy iść naprzód. Jesteśmy w dużo lepszej sytuacji i teraz chodzi o kontynuowanie ścieżki rozwoju. Mamy nadzieję, że zmniejszymy straty do dziewiątego miejsca wśród zespołów.”

“W przyszłym roku nie ma większych zmian w regulaminach, więc to, co wprowadzimy do auta teraz, pojawi się w kolejnym sezonie. Praca, którą teraz wykonujemy będzie miała wpływ na kolejny rok” – zakończyła.

Żródło: formula1.com/Motorsport.pl

Kubica i opony Pirelli

Inżynier wyścigowy ekipy Williams – Dave Robson, udzielił wypowiedzi dla portalu Racefans. Robson zapewnia, że obydwaj kierowcy mają takie same bolidy a według niego różnica w osiągach Russella i Kubicy wynika z tego, że Brytyjczyk lepiej radzi sobie z oponami Pirelli.

“Podejrzewam, że to sprowadza się do opon. Kiedy różnice są tak duże, a samochody identyczne, uważam, że to zależy od opon.”

Szefowa ekipy – Claire Williams wielokrotnie zapewniała, że zespół traktuje równo swoich kierowców. Robson podkreśla, że nie faworyzują żadnego ze swoich reprezentantów, m.in. dlatego obydwaj po równo oddają w tym roku piątkowe treningi.

“To rozgrywka między dwoma samochodami. Musimy zrozumieć, z czego wynika problem Roberta i upewnić się, że rozwiążemy to w kilka tygodni.

Kubica pierwszy raz przetestował opony Pirelli w 2017 roku, przygotowując się do powrotu do Formuły 1. Russell poznawał produkty włoskiego producenta już w GP3 i F2. Według Robsona to właśnie lepsze wyczucie opon przekłada się na przewagę Russella nad Kubicą w kwalifikacjach oraz wyścigach.

“Możliwe, że Robert musi jeszcze zrozumieć, jak powinien je lepiej wykorzystywać. Niewątpliwie te opony bardzo różnią się od tych, które pamięta z okresu jazdy na Bridgestone i Michelin. Nie są wcale gorsze, po prostu inne. Należy je traktować w inny sposób, oraz zrozumienie ich nie jest wcale łatwe.”

Źródło: RaceFans

Daniel Obajtek : “Robert bardzo dzielnie walczy. Robert to Polak, a ich chcemy wspierać. Jesteśmy zaangażowani w F1, ale też jesteśmy zaangażowani w Roberta.”

Polski kierowca może liczyć na wsparcie PKN Orlen. Prezes Orlenu Daniel Obajtek skomentował w Polskim Radiu narzekania polskich kibiców na słabe wyniki Kubicy w tym sezonie.

Robert bardzo dzielnie walczy. Robert to Polak, a ich chcemy wspierać. Jesteśmy zaangażowani w F1, ale też jesteśmy zaangażowani w Roberta. Nie raz słyszę: „a angażujecie się, a wyniki są takie… Ale trzeba też powiedzieć, że nie od razu będą wyniki.” – powiedział Obajtek.

Prezes Orlenu tłumaczył również, jak duże znaczenie ma dla jego firmy sama obecność w Formule 1. “Trzeba też powiedzieć, ze wejście do F1 to też budowanie marki. Około 2 miliardy ludzi przed telewizorami ogląda Formułę 1. I jeżeli gdzieś leci się do krajów arabskich czy w inne kierunki, to firma która jest w F1 jest bardziej wiarygodna.” – zakończył.

Źródło: Sport.pl

KOMENTARZE KIBICÓW
Autor: Karolina Gallagher
o 09:15

Udostępnij:

error: Content is protected !!