^

Robert Kubica - Klub Kibiców

piątek, 15 Listopad 2019

Formuła 1 – Grand Prix Brazylii 2019 – Dzień 2 – Piątkowe treningi

Przed nami piątkowe treningi na torze Autódromo José Carlos Pace. W pierwszym treningu w bolidzie Roberta Kubicy, pojedzie Nicholas Latifi. Zapraszamy do śledzenia i komentowania.

FORMULA 1 HEINEKEN GRANDE PRÊMIO DO BRASIL 2019

brazil-flag.png Autódromo José Carlos Pace

Pierwsze Grand Prix – 1973
Liczba okrążeń – 71
Długość toru – 4.309km
Dystans wyścigu – 305.879 km

Rekord Toru : 1:10.540 Valtteri Bottas (2018)

Strona toru :http://www.autodromodeinterlagos.com.br/wp1/?lang=en

F1 : https://www.formula1.com/en/racing/2019/Brazil.html

Kiedy tor wybudowano w 1940 r. umiejscowiono go pomiędzy dwoma jeziorami – od czego wzięła się nazwa (inter-lagos). Dziś jednak miast rozrosło się na tyle, że sięga niemal poboczy toru. Po raz pierwszy Grand Prix Formuły 1 rozegrano na nim w 1973 r. Od tego czasu tor był kilkakrotnie przebudowywany, najbardziej radykalnie w 1990 r., kiedy skrócono go z 7,874 km do 4,325 km. Obecnie zawodnicy pokonują 71 okrążeń o długości 4,309 km, co daje łączny dystans 305,909 km.

Robert Kubica o Grand Prix Brazylii

Fot. James Moy Photography

“Następne Grand Prix jest w Brazylii i jest to tor, który znam całkiem dobrze. Układ Interlagos jest unikalny, biegnie w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara i ma długą prostą pod górę, co czyni go dość trudnym. Ogólnie rzecz biorąc, jazda samochodem powinna być dobrą zabawą.”

GP Brazylii 2019 – Dzień 2 – Harmonogram weekendu

Piątek, 15 Listopada 2019

15:00 – 16:30 : 1 sesja treningowa
19:00 – 20:30 : 2 sesja treningowa

Sobota, 16 Listopada 2019

16:00 – 17:00 : 3 sesja treningowa
19:00 – 20:00 : Kwalifikacje

Niedziela, 17 Listopada 2019

18:10 – 20:10 : Wyścig

Transmisja Eleven GP Brazylii 2019 – Dzień 2

GP Brazylii 2019 – Opony na wyścig

Wyniki pierwszej sesji treningowej

Wyniki drugiego treningu

Dzisiejesze wypowiedzi Robera Kubicy

Ciężki dzień. Co się wydarzyło w treningu?
To było moje pierwsze okrążenie tu. Bardzo późno na wyjściu z zakrętu numer dwa… w zasadzie już w zakręcie numer trzy w bardzo paskudny sposób straciłem kontrolę nad samochodem. Wyglądało to dziwnie. Początkowo nie rozumiałem, jak do tego doszło. To było pierwsze okrążenie i jechałem spokojnie. Wydarzyło się to w dziwnym momencie i bardzo późno. Potem, po zobaczeniu powtórek zauważyłem, że kilka sekund przede mną na tarkę wypadł bolid Haas, wyciągając sporo wody. Ja jechałem na twardych oponach, które się schłodziły i kompletnie straciłem kontrolę. Bardzo mocno rzuciło autem i w dziwny sposób. Najpierw w lewo, złapało przyczepność, a potem w prawo.

Jak frustrujący był to wypadek?
Był frustrujący, ponieważ ostatecznie potrzebujemy trochę szczęścia i nie znajdujemy się w łatwej sytuacji, ale dziś nam go zabrakło. Byłem pierwszy kierowcą, który tamtędy jechał (po przejeździe Haasa – przyp. red.), ale tak już jest. Taki jest motorsport. To była bardzo, bardzo dziwna sytuacja i zrozumiałem ją dopiero po zobaczeniu powtórek i zdjęć. Inaczej pomyślałbym, że coś się zepsuło w bolidzie. Nie było jednak awarii. To był pech. Po prostu kompletnie straciłem kontrolę na wodzie, jadąc na twardych oponach. Nic nie mogłem zrobić.

Czy zawiniła mokra tarka?

Nie. Tak naprawdę nie przejechałem nawet przez tarkę. Wpadłem w poślizg bardzo późno, między zakrętami dwa i trzy. Widać na nagraniach z kamery pokładowej, że lewym kołem podrywam dużo wody. Było już za późno, co w połączeniu z twardymi oponami, na pierwszym okrążeniu pomiarowym… Wszystkie te czynniki razem wyrzuciły mnie na ścianę.

Nie jeździłeś w pierwszym treningu, więc jak ciężko będzie się przygotować do reszty weekendu?
Sytuacja nie jest łatwa i to wypadnięcie z pewnością nie pomaga. Nigdy nie jest fajnie stracić trening i rozbić bolid, ale dziś była to kwestia naprawdę wielkiego pecha. Znalazłem się w złym miejscu, w złym czasie. Gdybym jechał bliżej Magnussena, to bym zobaczył, że naniósł wodę, a gdybym nadjeżdżał tam parę sekund później, może mój inżynier by mi o tym powiedział.

To było dość mocne uderzenie, nieprawdaż?
Nie. Tak naprawdę z wnętrza bolidu nie czułem, jakby było mocne. Z zewnątrz tak to wyglądało. Sam sądziłem, że przy prędkości, z jaką jechałem uderzę mocniej. Najmocniej dostał lewy przód i zawieszenie oraz opona zaabsorbowały sporo energii. Z łatwością wyskoczyłem z kokpitu. Bez dramatów.

Pozostał szok, że wypadłeś…

Tak. Byłem kompletnie zszokowany tym, co się stało. Zupełnie nieprzygotowany. Trudno się przygotować w sytuacji, w której nie da się nic zrobić. Była bardzo niefortunna. Szkoda straconych okrążeń i szkoda, że musimy naprawić bolid, ale jest, jak jest.

Czy przyczynił się brak przebiegu w pierwszym treningu?
Nie.

Szukam jakichś wymówek…
Nie ma żadnych wymówek. Są fakty. Po prostu wielki pech. Straciłem kontrolę w bardzo dziwnym miejscu, nie rozumiejąc powodu. Sam kąt, pod którym straciłem kontrolę też był bardzo dziwny. Tam jedzie się już dość szybko. W takich miejscach, przy tym poziomie docisku aerodynamicznego, nie traci się przyczepności tylnych kół w tak paskudny sposób. To było połączenie twardych opon z wodą, co spowodowało gwałtowny spadek temperatury.

GP Brazylii 2019 – Dzień 2 – Galeria

KOMENTARZE KIBICÓW
Autor: Karolina Gallagher
o 00:01

Udostępnij:

error: Content is protected !!