^

Robert Kubica - Klub Kibiców

niedziela, 15 Styczeń 2017

Süddeutsche Zeitung: Robert Kubica – ruch okrężny bez końca.

Robert Kubica, dawniej obiecujący kierowca Formuły 1, po wypadku zmuszony został przestawić się. Teraz przymierza się do kolejnego powrotu – jako kierowca wyścigów długodystansowych – tak rozpoczyna swój artykuł o Robercie Kubicy renomowana gazeta niemiecka Süddeutsche Zeitung.

Süddeutsche Zeitung Robert Kubica – ruch okrężny bez końca

Istnieją kariery kierowców wyścigowych, które określają się poprzez wypadki. Kariera Roberta Kubicy zdecydowanie do takich należy. W 2008 roku w Montrealu Polak z zespołu BMW świętował swoje pierwsze i jedyne zwycięstwo w GP, ale przede wszystkim rok wcześniej na tym samym torze przeżył bez obrażeń najbardziej spektakularny wypadek Formuły 1 zeszłego wieku. Jego auto, z prędkością 300 km/h uderzyło w betonowy mur, przekoziołkowało się kilkakrotnie i wpadło na ograniczające bariery, nawet klatka bezpieczeństwa została zniszczona. Kubica, wtedy 22-letni, nie odniósł mimo to żadnych obrażeń. Nawet bardzo się złościł, że lekarze na wszelki wypadek nie pozwolili mu na start w odbywającym się tydzień później wyścigu w Indianapolis, a zamiast niego swój debiut miał Sebastian Vettel.

kubica-unfall-kanada-4kubica_wins_canadian_grandprix.jpeg.size.custom.crop.1086x696
Robert Kubica, bezkompromisowy i szybki, długo był czarnym koniem wśród kierowców Formuły 1. Z Lotusem-Renault chciał się wspiąć na szczyt, kiedy to kilka tygodni przed początkiem sezonu podczas hobbystycznego rajdu we Włoszech odniósł wielokrotne, ciężkie obrażenia dłoni i złamania ramienia i nogi. I znowu miał anioła stróża – bariera przedziurawiła na wylot Skodę Fabia. Zakończyła się kariera w Formule 1, ale mężczyzna z Krakowa nie chciał zaakceptować tego, że w wieku 26 lat miał stracić sens swojego życia.

Od 2013 próbował sił, na początku nawet na poziomie rajdowych mistrzostw świata, chociaż rajdy przyniosły mu tyle nieszczęścia. Zaczęło się dobrze, tytułem mistrza WRC 2, wygrywał w mistrzostwach Europy i nawet prowadził podczas rajdu Monte Carlo. Jednak, zwłaszcza na ciasnych odcinkach, ruchomość ramienia sprawiała mu kłopoty, przydarzały się błędy.

Trzy lata napędzała go bezwzględna ambicja, często miał pecha, nie zawsze idealny sprzęt: “Ubiegłe lata były ciężkie. Nie zawsze mogłem być konkurencyjny” – stwierdził Robert Kubica. Ale marzenie pokonania najważniejszego zakrętu w swojej karierze nie opuściło go do dzisiaj. Nie chodzi tu wcale o splendor, bo tego nigdy nie lubił. Wyzwanie żyć i jeździć na limicie jeszcze stale go pociąga, chociaż już dwa razy ten limit przekroczył. Po optymistycznie przebiegających testach w Spa-Francorchamps, na jednym z najbardziej wymagających torów w ogóle, w ten weekend wystartował w 24h Dubai za kierownicą Porsche GT3.

Robert Kubica 24h Dubai piątek19

fot. OLIMP Racing

Ekstremalne życie i jazda ciągle go jeszcze pociągają. Jego zespół startował z 10 pozycji, ale po wycofaniu się nie został punktowany, ponieważ nie przejechał przepisowych 60% dystansu. Kubicy włosy się przerzedziły, rysy nabrały twardości. Jednak ciągle w jego oczach widać ten ogień. Ze wszystkich “nawiedzonych” w Formule 1 był tym na największym luzie, organizował rundki pokerowe z Michaelem Schumacherem, nocami jeździł wirtualne wyścigi z najlepszymi graczami komputerowymi świata. Przy całej swojej namiętności do jazdy przez pola, odkrył teraz swoją starą miłość – tory. Trzeba przyznać, że wyścigi długodystansowe są bardzo daleko od jego początkowych zamiarów powrotu do królowej motorsportu, ale powrót do cockpitu zaprowadził go przynajmniej na jego stare terytorium. Renault poprosiło go o pokonanie kilku okrążeń w symulatorze zespołu w brytyjskim Enstone.

Kubica uchodzi za mistrza takich testów, obrażenia jego ramienia nie odgrywają tam żadnej roli. W ostatnich latach odbywał też takie próbne jazdy dla mistrzowskiego zespołu Mercedesa jednocześnie był to początek planu umożliwienia startów w wyścigach długodystansowych. Z myślą o wyścigach długodystansowych po zakończeniu marzeń o Formule 1 już się oswoił “Jeszcze dwa lata temu mało mnie to interesowało, ale teraz jest inaczej. W wyścigu długodystansowym też trzeba być szybkim. Konkurencja jest mocna.”  – mówi Kubica.  Wspólnie z mechanikami z renault pracuje nad optymalnym z punktu widzenia obrażeń ręki systemem zmiany biegów. W Mercedesie wziął w ubiegłym roku udział w 12h wyścigu, zakwalifikował się na 3 pozycji. To dodaje odwagi i budzi apetyt.

Asfaltowa przygoda zdaje się dodawać mu siły, podobnie, jak było to z powracającymi do cockpitu Alexem Zanardi i Alessandro Nannini. Kubica, raczej należący do skrytych, cieszył się szczególnie z tego, że znowu towarzyszy mu tylu polskich kibiców..

Robert Kubica - podsumowuje 6h Di Roma 2016

fot. fb/KubicaOfficial

Ponowne spotkanie z lepszymi czasami ? “Ważne dla mnie było zobaczyć, jak będę odczuwał jazdę na torze. Okazało się, że nie zardzewiałem.” zbilansował po pierwszym teście. “Chcę nadal spędzić jak najwięcej czasu w samochodzie.” Tylko na chwilę robi się rzewny, kiedy w Spa stanął na podium: “Stanąć tam znowu na podium, to dobrze zrobiło. Oczywiście nie tak, jak przed 6 laty, kiedy stałem tu jako trzeci w F1, ale takie jest życie. Mój rytm się zmienił”. Robert Kubica prześladowany jest przez swoją pasję – i jednocześnie podąża za nią: ruch okrężny bez końca.

Żródlo: sueddeutsche.de  Elmar Brümmer

KOMENTARZE KIBICÓW
Autor: Gosia
o 10:26

Udostępnij:

  • Zmieniamy wpis :)

  • Dora
    • Akslugor

      Tutaj z Kevinem Cecconem :)

  • Akslugor
    • Jarecki

      czesc
      przylaczam sie do zyczen, niech zyje KLUB !!

    • Roman Czarujący

      Sto lat, sto lat …………..

  • AFD100

    Książkowy przykład zmarnowanej kariery. I nie mówię o wypadku w Ronde di Andora. Nie wiem, czy dawniej zdarzało się Kubicy podejmować tak wiele błędnych decyzji. Jeszcze niedawno aspirował do walki o najwyższe laury w WRC, a teraz kończy się na “nie ma wielu ofert, nic się nie trafi, to zajmę się czymś innym (czytaj kolarstwem)”. Cholernie mi z Twojego powodu przykro, Robert.

    • Jarecki

      zmiluj sie, mu o tym tutaj nie piszemy, sa lepsze miejsca do leczenia swoich frustracji

      • AFD100

        Frustracji? Robert tak dawno wypiął się na fanów, że jego życie nie powoduje we mnie frustracji, jest mi obojętne :) Co nie zmienia faktu, że mi go szkoda jako człowieka, który zmarnował sobie karierę.

  • Kozioł

    Robert będzie na RMC, lecz na pewno nie jako niczyja załoga szpiegowska (tak piszą na forum Subaru), jednak ciągnie wilka do lasu. ;>

  • Dora

    Pozdrawiam cieplutko Klub:)
    Serce ściska za tym co było, ale trzeba zaciskać kciuki i myśleć pozytywnie, wspierać duchowo Roberta
    w tych trudnych chwilach.
    Wierze, ze Robert znajdzie team godny swojego ogromnego talentu i niesamowitej wiedzy jaką posiada!

    FORZA KUBICA !!!

  • bocian

    Od razu widać współpracę z nowym promotorem WRC – Red Bullem

    • db

      bardzo dobrze… tymbardziej, ze polsat sie wymixowal z WRC, a apka Red Bull’a jest za friko na prawie kazdy TV : )

  • Jacek Kubicar

    Pochwalony!
    Forza Kubica!!!

  • Czołem brygada :-)
    FORZA RK!

  • kolega kibic z Tokyo podłapał :)
    クビサ、WRCモンテカルロに現れる

    • Roman Czarujący

      クビサ、He he, nowy wzór podpisu :)

      • też korzystałem z translatora :)

    • Greg_OR

      już go na tt widziałem nie raz, na bieżąco jest! :)

      • ale zaskoczył mnie trochę..
        “Kubica is very popular with Japanese motor sports fans.”

        • Greg_OR

          bo to prawdziwy samuraj jest, a właściwie ronin!

        • Andrzej Onichimiuk

          Jest bardzo popularny m.in z tego powodu: https://www.youtube.com/watch?v=0O1AwFKqjz4

          • wiz

            ojej woda na torze a oni jadą kto to widział takie rzeczy

  • Akslugor

    Kolejny film od Förch Racing powered by Olimp z Dubaju z podziękowaniem za doping i kibicowanie :) Jest dużo ujęć z RK i o nim.

    https://web.facebook.com/Lukasmotorsport/videos/1240980722651880/

    • Roman Czarujący

      4:21 Jedliński zostaje opierniczony przez Roberta za popsucie auta, znaczy nie patrzenie się w lusterka :)

    • No… trochę było narzekań a, że to a, że tamto, a RK tak mocno walczył o każdą sekundę, podszedł do tego najlepiej jak potrafił.
      Tak bardzo chciał, a tu sru..
      Forch Racing i Olimp też nie widać amatorki, mocno cieszyli się z RK – dzięki.

  • M Kedzier

    Z innej beczki. Gra ktoś coś w jakieś symulatory? Rbry, raceroomy itp?

    • Greg_OR

      od tych innych bajek mamy dział “Gralnia Cafe” :), chętnie tam z tobą pogadam o symulatorach, kiedyś byłem niemal “zawodowym” wirtualnym ścigantem (GPL, Nascar, GTR, iRacing, trochę RBR, Colin), w obecnych warunkach rodzinno-lokalowych, odpalanie kiery w nocy grozi zbudzeniem dzieci i ten wzrok żony, którego raczej staram się unikać ;), z kolei w dzień od razu mam ciekawskie małe rączki na kierze obok moich :), ale mam plany…
      No i tak się stęskniłem, że jak uda się wysłać rodzinkę na ferie to kiera wróci do łask :)))

      • M Kedzier

        Żona najgorszy wróg symulatorów, też tak mam ☺

        • Lorek

          Tylko nie dawaj żonie jeździć w symulatorze, jak będzie jej nawet wychodziło , nie pojeździsz sobie , miałem tak :-)

    • Mariusz

      Ja powoli próbuje swoich sił w DiRT Rally, choć to nie taki typowy symulator. Na razie tylko na klawiaturze, ale mini cooperem 1960 jakoś da się jeździć.

  • Monte Carlo.
    Dobrze by było powiesić tam flagę…ale znów za późno pomysł.

  • Roman Czarujący

    Cholera lubią Roberta w tym Michelinie nawet w promo rajdu MC pokazali go 2 razy a jeździł na Pirelli :)
    dla niecierpliwych 0:28 i 1:14
    https://youtu.be/RQ7U8fwcYVU

  • A tym czasem Robert skończył trening rowerowy, ale hardcore z niego :)

  • Roman Czarujący

    Na pewnym forum piszą że Robert będzie w tym roku na Monte , ostatnio na Fb Szczepaniak pilnie poszukiwał miejscówki w Gap. Czyżby jakaś szpiegowa robota się szykowała ??

    • Akslugor

      Możliwe, też o tym pomyślałam.

      • będzie, ale nie szpiegiem.

        • wiz

          oby wystartował nawet ciągnikiem :P

          • Roman Czarujący

            pewnie wygrał by jakiś odcinek przy okazji :)

          • no ale…

    • Lolo

      Na pieszo, rowerze lub w charakterze “szpiega” to nie na moje nerwy. Talent sie marnuje i tyle. Szkoda gadac.

    • bocian

      Kuźwa myślisz Romek że RK miałby problem z noclegiem :D przecież on tam nawet zameldowany był/jest :D nie no koncepcja ma ręce i nogi jak cholera xD

    • dobra okazja by o sobie przypomnieć i pojawić się tam.
      #forzakubica

      • Lorek

        Ja myślę że nic z tego.

  • Obejrzałem nowy 3 odcinek na yt “Ucho Prezesa” i nic, żadnych wieści, czekamy na jakieś info :)

    • Lolo

      Moze my tez powinnismy nauczyc sie czytac miedzy wierszami ;-)

  • Akslugor

    Witam Klubowiczów :)
    Forza Robert Kubica!!!

  • Jacek Kubicar

    Cześć Klub!
    Forza Kubica!!!

  • Hej Klub :-)
    #kubicaonthetrack!

  • Dora
    • kingpiotrek

      I Nasza ‘piękna’ też, oby już nie taka grymaśna:-) see you…

    • Sibiesss

      Rajdy hmmm wrzucę bardzo trafny komentarz który znalazłem w sieci odnośnie RK w rajdach…

      ”Pomijając jego ograniczenia, nie ma w światku WRC tak spektakularnej osobowości, zarówno pod względem prędkości (przewyższającej możliwości samochodu) jak również rzeszy kibiców którzy przemierzali za nim rajdowe trasy, a jeszcze więcej kibicowało przed telewizorami. Niestety świat WRC stracił największą gwiazdę od czasu Colina, która potencjalnie mogła wyciągnąć te dyscyplinę z dołka.”Dobra zmiana” zabrała Robertowi pieniądze, Polakom przyszłego mistrza, a światkowi WRC propagatora dyscypliny na miarę Colina…”

      Smutne i prawdziwe to niestety :-(

      • Święte słowa.

      • Andrzej Onichimiuk

        OJP, czekałem właśnie, kiedyś ktoś napisze, że winny Kaczyński…

        • Greg_OR

          hehe, kiedyś była “wina Tuska” to czego się spodziewałeś ;), ale co prawda to fakt, nie winiłbym jednak samego prezesa tylko ogólnie kulturę polityczną z pod znaku TKM, prezentowaną zgodnie przez wszystkie opcje.

          • Andrzej Onichimiuk

            A ja bym nie winił nikogo. Po prostu ktoś zrezygnował ze sponsorowania sportowca, rzecz najnormalniejsza pod słońcem.

          • bocian

            Trochę racji ma tu każdy (i Ty Andrzeju i Greg i komentator Dobrej Zmiany) ale i RK sam zrezygnował z rajdów na rzecz toru mimo wszystko, może lotos był bodźcem, brało mu po prostu cierpliwości, popierałem nawet tą decyzję bo myślałem że faktycznie coś dobrego czeka go na torze, teraz po roku 2016 i początku obecnego myślę że to była jednak zła decyzja, obym się mylił…

          • Andrzej Onichimiuk

            Z oceną tej decyzji poczekałbym do końca tego roku, ale myślę że nie chodziło o brak sponsora, tylko po prostu o to, że Robert woli wyścigi od rajdów.

          • Asia

            A moim zdaniem woli rajdy i zrezygnował z nich bo nie miał szans na fabrykę i tyle, a jeździć dalej jako prywaciarz nie było sensu.. Gdyby to była tylko rehabilitacja wróciłby na tor po sezonie 2014, i nie tracilby zdrowia i pieniędzy na organizację i starty z wlasnym zespołem.. Chyba wszyscy widzieliśmy ile go to kosztowało..

          • bocian

            10/10 ;)

          • Roman Czarujący

            zgadzam się w 100%

          • ArtNr4

            Jesli mnie pamiec nie myli, to w 2015 roku Robert powiedzial “dzisiaj bardziej niz kiedykolwiek czuje sie kierowca rajdowym, niz wyscigowym”

            Tez jestem przekonana, ze gdyby byla odpowiednia propozycja, to dalej ogladalibysmy go w rajdach i nawet nie myslalby o powrocie na tor, bo wszystko ponizej F1 go nie interesowalo. To co teraz ogladamy, to wybor z koniecznosci..

          • Andrzej Onichimiuk

            A ja mogę chętnie przytoczyć wywiady, w których mówi, że czuje się kierowcą wyścigowym.

          • Powiem więcej, na “prywaciarza” też nie było szans z racji pieniędzy. Oczywiście gdyby była okazja to tam by został, ale nie było – przewędrował każdy team z pytaniem.

          • Dora

            Zgadzam się z Tobą Asiu w 100% -ach! A mnie do dzisiaj brzmią w uszach
            słowa Roberta z wywiadu (styczeń 2016) dla OmniCorse :
            „ Bedzie dla mnie wstydem w kazdym razie ze wszystkimi wzlotami i upadkami jakie mialem
            w ostatnich latach wyrzucic te wszystki liczne doswiadzena¨

            Zabrakło ofert z teamów fabrycznych, wsparcia
            sponsorów i dlatego nie ma Roberta w rajdach- bardzo to smutne :((
            Robert walczył do końca o WRC!

          • Marcin

            pińcet procent prawdy w prawdzie) Wsiąkł w te rajdziochy na amen…

          • M Kedzier

            Fakt, smutno patrzeć na te lśniące nowe wurce i sobie wyobrażać, co by bylo gdyby….

          • Sibiesss

            Myślę że jakby dostał konkretny program rajdowy w fabryce to żadna seria wyścigowa by Go od tego nie odwiodła…

        • Sibiesss

          To się doczekałeś i co masz z tym problem??

          • Andrzej Onichimiuk

            Nie, mam z tego ubaw po pachy.

          • Sibiesss

            Więc naucz się może czytać ze zrozumieniem Panie rusek że to znalezione w sieci ;-) p.s -tylko się nie zakasłaj tym śmiechem :-P

          • Andrzej Onichimiuk

            co to znaczy “panie Rusek”?

          • Sibiesss

            Domyśl się czytający ze zrozumieniem ;-)

  • Tymczasem fot. Latvala na MC, gdyby to był RK to by było “hańba” bo to przecież RK i nie powinien.
    Właśnie Robert obarczony jest nazwiskiem swoim tak mocno, że musi udowadniać ciągle po każdym niepowodzeniu nawet gdy nie było tam jego winy. https://uploads.disquscdn.com/images/8a5416796b7616cbb9befe15c967577488b0e8fde37ad3a8f7ea10cab9fd5b5d.jpg

  • Jarecki

    jak to pewien poeta napisal: czucie I wiara silniej mowi do mnie niz medrca szkielko I oko.
    To tak , a propos, Jurka Kraka. On ( I nie tylko on), wierzy, my ( pewnie wiekszosc z nas) analizujemy sprawy na chlodno.
    Ale mysle, ze w tym znakomitym Klubie powinno byc miejsce dla obu opcji. Tolerancja I luz

    • ale to nie jest tak, bo wszyscy tu wierzymy, nie o to chyba chodzi.

      • Jarecki

        to znaczy, ze Ty tez wierzysz, ze Robert wroci do F1 ?
        bo przeciez o to chodzi Jurkowi.
        Ja tez wierze, wierze w Roberta, wiem, ze jest najlepszym kierowca, wierze , ze bedzie sie jeszcze scigal na najwyzszym poziomie, ale F1 to inna sprawa, z dosc oczywistych powodow, tak mi podpowiada moje szkielko I oko ( chociaz medrcem nie jestem ) :-)

        • Myślę identycznie jak piszesz o sobie.
          Wiara… wolę po cichu i nie na pokaz, brzydzę się politykami, którzy dla swoich celów wykorzystują kościół, wierzących, brzydzę się księżmi, którzy z ambony mówią, że WOŚP zbiera na eutanazje i aborcję.
          Kiedyś jak bywałem w kościele nie mogłem znieść tych głośno modlących się i bardziej świętych od Papieża.
          Moja wiara czegokolwiek by dotyczyła jest moja.

          • Jarecki

            pelna zgoda

  • Tymczasem następcą Rosberga będzie Bottas.
    Niestety w wielu dziedzinach brakuje następców, Schumacher, Bowie, Grechuta… gdzie by nie patrzeć.
    Bez duszy ta teraźniejszość.

    • Jarecki

      zgoda, ze brak, chociaz, jak dla mnie, Bottas to taki sam robot jak Rosberg, solidny.

    • Elena

      A co się dziwić jak…cola bez cukru, kawa bez kofeiny,piwo bez alkoholu, to i faceci bez ” jaj”…takie czasy:/

      • no no…!
        Taki Bottas powinien teraz udowodnić, Kubica już nie.

        • Elena

          Niezapomnę płaczka Vettela i paru innych, jak w Malezji narzekali na zbyt duży deszczyk, tylko jednemu Hamiltonowi to nie przeszkadzało..aż wziął to wygrał, bo prawdziwy wojownik walczy do końca.

          • Elena

            Polecam film “Powidoki” i rolę B.Lindy…niby znów wojownik, ale jakże inny.

          • Andrzej Onichimiuk

            Narzekali na aquaplaning i brak widoczności, a nie na “deszczyk”. Deszczyk to masz kiedy wychodzisz sobie do ogródka, a oni tam jadą ponad 300 km/h i właśnie niedawno jeden się przez taki “deszczyk” zabił na torze, więc może trochę szacunku…

          • Elena

            Co nie zmienua faktu, że warunki dla wszystkich były jednakowe i jak pokazał Hamilton bez zbędnego narzekania można było ukończyć wyścig i nawet wygrać.

          • Andrzej Onichimiuk

            Każdy z nich ma jaja. Każdy sportowiec uprawiający na poważnie sporty motorowe ma jaja. Jeśli nie wierzysz, przejedź się kiedyś jako pasażer z kierowcą wyścigowym po torze, zobaczysz co to znaczy. Wracając do wyścigu w Malezji, oczywiście że Hamilton nalegał na ściganie, ale nie dlatego, że jest odważniejszy od innych kierowców, tylko po prostu dlatego, iż po pierwsze potrzebował na gwałt punktów a po drugie, wywalczył PP więc jako jedyny cokolwiek na torze widział.

          • Elena

            I tu się różnimy w ocenie..dla mnie nie każdy, który tam jeździł zasługuje na to określenie…historia pokazuje, że dziś każdy może jezdzić w F1, ale później na torze widać, że nie każdy powinien, bo brakuje większości tej ikry, która odróżnia facetów od “panienek”.A co do Malezji to się nie upieram, być może pamięć zawiodła, musiałabym sprawdzić.

          • Andrzej Onichimiuk

            Zobacz sobie, jak ten płaczek i panienka jedzie przez ZIelone Piekło samochodem nie tyle, że bez zabezpieczeń, tylko samochodem praktycznie bez karoserii. Wypadek przy tej prękości to kaplica: https://www.youtube.com/watch?v=KZAgSyB0X8I

        • Andrzej Onichimiuk

          Będzie ciekawie, uważam że Bottas to klasowy kierowca, ostatni sezon miał nieco słabszy, zobaczymy jak wypadnie na tle Hamiltona a przede wszystkim, jak się będzie układała współpraca między nimi :)

      • Andrzej Onichimiuk

        A kto to jest ten facet “bez jaj”?

        • Elena

          nie znam…nie zadaje się z takimi.

  • jurek krak

    Cześć.
    Wiara czyni cuda…
    Ja wierzę czy się to podoba czy nie .

  • Akslugor

    Witam Klubowiczów :)
    Dla mnie nie ma aż takiego znaczenia, czy to będą wyścigi, czy rajdy, chociaż te pierwsze wolę. Ważne aby Robert był zadowolony, mógł jeździć i realizować swój plan.
    Na fb Olimp Racing wraca do wywiadu RK: “Emocje po 24H Dubai powoli opadają, więc chętnie wrócimy do wywiadu, którego Robert Kubica udzielił przed startem morderczego maratonu. Dziękujemy za wspólną przygodę wszystkim zawodnikom, mechanikom, a także wam – liczne wiadomości i wsparcie, jakie płynęły do nas z Polski były bezcenne!” :)

  • Możliwa czy nie, ta 1 Jurka.
    Ale temat na smutny poniedziałek. Wkurza mnie to.
    Może i możliwa kiedyś tam, ale póki co chciałoby się, żeby dostał się chociaż do WEC na ten moment, więc może na tym się skupmy bo i RK na tym się skupia.
    Wierzyć? tak bo tu są kibice i będą wierzyć bez względu na to czy to realne czy nie, ale czy drażnić tym połowę codziennie?
    Jest tyle tematów na dziś, np Klub. Mamy olbrzymie powody do dumy ale i swoje problemy i nie wiemy jak to rozwiązać, zamiast tego trzeba skupiać się na forum bo znów jakieś awanturki.
    Ja nie wiem jak kibicować najlepiej, nikomu nigdy nic nie narzucałem osobiście, ale wiem, że Robertowi awantury nie pomogą, klubowi też.
    Zresztą zrobicie jak chcieć będziecie.

  • Wiecie, nie wiem co napisać, w relacji do perspektyw na 2017r……………na ten moment wygląda to bardzo kiepsko, ba beznadziejnie. Chyba nie tak miało być.

    pozdr.

    • Dziś Blue monday najbardziej depresyjny dzień w roku, mnie nie chwyta na szczęście :)

      • Tomek, ja nigdy depresyjnych dni nie miewam, czasem humor byle jaki, ale szczerze, to na dziś trochę chłopak do wynajęcia…… pojedzie tu, pojedzie tam, poklepią po plecach, pochwalą, trochę ehh, trochę ahh i tyle w temacie profesjonalnego sezonu. Jak dla mnie to cieniutko…..

        • Mike

          No tak to wyglada na dzien dzisiejszy… :(

        • ZimnaMi

          Co wy dzisiaj tacy wszyscy przybici? Zabrać się za jakąś robotę, dziury w ścianie wywiercić, drewna narąbać, pięć wyczyścić ;)
          Robert się nie poddaje, to i nam nie wypada. Trzeba go wspierać, teraz jeszcze bardziej niż kiedyś.
          Po to się człowiek przewraca, żeby móc się podnieść.
          Bry

          • cześć.
            Chyba komin :)

          • ZimnaMi

            Do tego to lepiej kominiarz, bo z tej depresji jeszcze spadniecie :)
            Ale szyba w kominku się sama nie wyczyści.

          • Jakbyśmy się poddali, to nie było by tu Nas/mnie. Ot, ja osobiście mam problem, żeby uznać za normalne, ze taki talent, brylant, nie ma profesjonalnego sezonu w dobrym zespole i wyrażam swoją opinię w relacji do dzisiejszych faktów. A Robert za długo już leży i jak widać na stałe za bardzo nikt nie chce mu pomóc wstać. Podadzą rękę, na chwilę i puszczają gdzie wszystko wraca do stanu pierwotnego. Jasne jest doświadczenie, może i faktycznie jeszcze trochę cierpliwości, ale przecież my cierpliwe czekamy tu w klubie od 5 lat!

        • a dla mnie nie, gdybym nie znał historii Roberta to pewnie oglądałbym skoki na partyjnej, ale znam i wiem na bank, że to nie jego wina i jest wojownikiem z talentem. Nie zawsze wiatr wieje w twarz, czasem w plecy :)

          • Ale, ja nie mówię, że jego……..ten świat motosportu, jakoś dziwnie postępuje.

          • nie tylko motorsportu.

          • No tak……….

    • Andrzej Onichimiuk

      Kiepsko owszem, ale chyba nie beznadziejnie… Jakby nie było, to jednak zapraszają RK regularnie na te wyścigi WEC, w końcu coś się z tego urodzi :)

      • oczek29

        A kiedy go zaprosili do wyścigu w WEC?

        • Andrzej Onichimiuk

          Mam na myśli wyścigi długodystansowe.

          • oczek29

            A to różnica:) jak F1 a F3;)

          • Andrzej Onichimiuk

            Wiem, że różnica, ale WEC pisze się szybciej, niż “wyścigi długodystansowe” :)

      • Z punktu widzenia treningu -nie, z punktu widzenia programu na 2017 startów na najwyższym poziomie du*a z uszami i tyle.

        • Andrzej Onichimiuk

          Myślę, że te starty na “najwyższym poziomie” faktycznie mogą w 2017 nie dojść do skutku, ale jeśli Robert będzie korzytał z zaproszeń i jeździł w różnych wyścigach długodystansowych, to w końcu gdzieś się załapie… Ktoś tu niedawno mądrze napisał, że wyścigowa kariera Roberta zaczęła się praktycznie znowu od zera i startując w wielu wyścigach musi po prostu pokazywać klasę, nic innego mu niestety nie pozostaje… Myślę, że takich startów jak w Dubaju będzie w tym roku stosunkowo sporo…

  • Jarecki

    czesc
    jak to kiedys ktos powiedzial : W tym najwiekszy jest ambaras aby dwoje chcialo naraz.
    Czyli chyba jeszcze troche sobie poczekamy, niestety.

  • Dora

    Pozdrawiam cieplutko Klub:)
    Smutno, bardzo smutno, i niepojęte jest to, że taki talent, maga szybki kierowca jak RK,
    pozostaje do tej pory bez angażu. Nie mogę tego zrozumieć! :(
    Jak sam przyznał w ostatnim wywiadzie w Dubaju:
    „Ten wyścig to dobry początek roku. Fajnie, że mogę tu być i trenować, ale nie wiem co przyniesie przyszłość.
    Na pewno pojadę więcej wyścigów długodystansowych, ale nie wiem kiedy i z kim” i dodał :
    “Jeżeli to się uda to fajnie, ale jeżeli nie, to zajmę się czymś innym”

    Nieustannie kciuk zaciśnięte – FORZA RK!!

    • bocian

      Może jednak źle wybrał powrót na tory :P tym bardziej że do długodystansowców t i po 40 można wskoczyć!

      • Dora

        Nie mnie oceniać decyzję Roberta …., ale szczerze przyznam,
        ze tęsknie za rajdami z Jego udziałem !

        • bocian

          Jak chyba większosc ;)

        • db

          szczegolnie jak patrze na tt i widze jak inni testuja przed monte : / nie mowiac juz o WRC, ale nawet w WRC2 sprobowac jakis budzet ogarnac… w tym roku jest z kim powalczyc: Mikkelsen , Kopecky, Bouffier, Tidemand, Abbring i inni.

          • Mike

            No i nie zapominajmy o Ptocku ;)

          • Kozioł

            Ptock jest poza zasięgiem, zniszczy tam wszystkich jak Stoch w Wiśle.

          • Mike

            No baaaa :) hehe

          • berniF1

            Nie śmiejcie sie z BIRDMANA to przyszły mistrz ;)

          • Kozioł

            też tak uważam, to jest kwestia czasu.

        • Andrzej Onichimiuk

          Wiecie co, te rajdy to były chyba faktycznie tylko w celach rehabilitacji… Głupio trochę wyszło, bo “przy okazji” wygrał WRC2 i pokazał światową klasę w WRC, ale chyba jednak prawdziwa miłość Roberta to wyścigi, zresztą mówił o tym nie raz. Ja też wolałbym porządny program rajdowy zamiast podrzędnego wyścigowego, ale skoro priorytety Roberta są takie a nie inne…? Z drugiej strony, skoro nie ma na finansów na WRC, to rozumiem Roberta, że nie ma ochoty na WRC2, które w końcu wygrał już kiedyś na dużym luzie. Jakie to by było wyzwanie? Miłoby było widzieć RK wygrywającego, ale skoro on tego nie chce?

          • Kozioł

            Możliwe, że Robert odpuścił WRC2, bo znowu powróciłby temat tych nieszczęsnych opóźniający łopatek do zmiany biegów i nie działający ręczny. Widać, że strasznie to drażniło Roberta i chyba nie chciał powracać do tych koszmarów.

          • oczek29

            Łopatki i ręczny teraz działa w WRC2 tak samo jak WRC.

          • Kozioł

            aaa jeżeli tak, to zwracam honor.

          • berniF1

            od kiedy są łopatki w R5 ,bo coś mnie chyba ominęło ?

          • oczek29

            ;) chodziło mi o to ze teraz niebylo by klopotów jakie były w 2014 gdy to wszystko było jeszcze nie dopracowane;)

          • berniF1

            ale opóźnienie byłoby dalej …i juz są straty ;)

          • oczek29

            Opóźnienie było stosownie dobrane wiec strat jako takich nie było.

          • Kozioł

            ale przez to opóźnianie system był bardzo wadliwy i raczej niemożliwe aby był teraz jakoś bardziej dopracowany skoro nie był testowany.

          • Mike

            A ile razy bieg nie wszedl lub reczny nie zadzialal ?

          • oczek29

            To juz inna historia i dalej myślę że teraz byłoby to lepiej dopracowane;)

          • Mike

            Przeciez auto R5 nie ma nic wspolnego z WRC dalej ten system pewnie by byl dupiany

          • Kozioł

            Wątpię, aby to było dopracowane z tym sztucznym spowolniniem, bo żaden kierowca z tego systemu nie korzysta, tylko Robert i dalej by się psuło.

          • oczek29

            Miłość to chyba rajdy,gdyby miał wybór na pewno byśmy go widzieli teraz na MC.

          • Andrzej Onichimiuk

            Gdyby miał wybór, to byśmy go widzieli teraz w F1, nie raz i nie dwa o tym mówił, że to dla niego wszystko…

          • oczek29

            Zapewne:) miałem na myśli realny wybór na ten moment:)

          • Mike

            Takie ze teraz stawka 5x mocniejsza niz w 2013r.

          • Andrzej Onichimiuk

            Myślę, że dałby radę :

          • Kozioł

            Generalnie chodzi nam o to, że wygranie teraz klasyfikacji WRC2 przy tak mocnej stawce na bank dałaby Robertowi automatyczną przepustkę do WRC na 2018, no właśnie jest jedno ale, ta nieszczęsna skrzynia biegów i ręczny przy tak mocnej stawce gdzie liczyły by się detale/niuanse mógłby być kłopot.

          • Andrzej Onichimiuk

            IMHO nic by nie dało, szefowie zespołów wiedzą bez tego, jaki jest poziom sportowy Roberta i to wiedzą lepiej od nas.

          • Kozioł

            Wątpię, jakby tak było to bym tam jeździł, a nie jakieś Evanse, Hannineney, Breeny, Lefebvry. etc. Boje się, że RK w WRC ma bardziej łatkę dzwonnika, a nie wymiatacza…tak jak kiedyś Novikov. Robert musi od nowa udowodnić, że potrafi jeździć skutecznie, bo niestety za wygrane OSy punktów nie rozdają,

          • Andrzej Onichimiuk

            Na poważnie twierdzisz, że Ty siedząc przed komputerem wiesz więcej o rajdach, niż szefowie zespołów rajdowych? :)

      • Nie wiem, ale dla RK 30 min jak jesienią na SPA to trochę mało :) w 24h jest gdzie poćwiczyć.

    • Alex O’Mahony

      Mysle ze znalezienie fotela w jakims tam zespole na 24h nie bedzie problemem, kwestia czy to jest to czego RK szuka? Szczerze watpie. Jednak z braku ofert z ‘najwyzszego poziomu’ ktory jest mozliwy to pewnie bedzie sporo takich goscinnych wystepow w tym roku. No chyba ze sie cos wyklaruje i RK wskoczy do jakiegos zespolu na pelen etat w 2017.
      Ech……
      #kubicaonthetrack

  • Hornet
  • Alex O’Mahony

    Witam, chwila oddechu w koncu.
    Szkoda wyscigu, jednak ryzyko tego typu sytuacji jest wysokie. Sporo AM-ow na torze….
    Co ten RK planje w tym roku? Czyzby tylko kilka startow 24h? Nie chce mi sie wierzyc ze drugi sezon z rzedu bedzie tylko ‘gosciem’!
    #kubicaonthetrack
    Pozdrawiam,
    Alex

    • NO2

      Oby tak nie było. Niestety taka możliwość istnieje……. :(

  • Witam Klub z początkiem tygodnia:-)
    FORZA RK!
    #kubicaonthetrack!

  • Hornet

    “W Mercedesie wziął w ubiegłym roku udział w 12h wyścigu, ukończył go na 3 pozycji.” Zakwalifikował się jako trzeci powinno być ;)

    • ArtNr4

      Oczywiscie… masz racje – dzieki za poprawke :-)

  • kingpiotrek

    Trochę dzisiaj o wygranych mowa, to i mi się udało dzisiaj coś wygrać w licytacji. Forza WOŚP! Forza ROBERT!!!fot
    https://uploads.disquscdn.com/images/c647dd1badd79a182ebe99bcae763e6fa4d7f8c21fad8ef5f10b6e263e03a8c8.jpg

  • Robert dopiero wraca do domu, padnięty mocno :)

  • NO2

    Fajnie napisany artykuł. Chyba oddaje to jak postrzegany jest dziś Robert w światowym Motorsporcie…

  • nie widać, naprężony biceps :)

  • jurek krak

    Cześć F1 Nadal Możliwa:) z R.K:)

    • Andrzej Onichimiuk

      To już zakrawa powoli na trollowanie, na żaden temat się nie udzielasz, tylko w kółko to twoje durne “F1 Nadal Możliwa:)”…

      • Lorek

        Dokładnie

      • Jacek Kubicar

        Bardzo inteligentnie to koledze wyszło, widać wysoki poziom:-(

        • M Kedzier

          Tam, w podwodnym świecie, wszystko jest inaczej, Panie Jacku.

          • Andrzej Onichimiuk

            Tak, masz rację, tam jest inaczej… Tam jest zimno, ciemno, ciśnienie zgniata płuca… To sport o wiele bardziej niebezpieczny, niż jakikolwiek sport motorowy. Tam przeżywają najsilniejsi, najodważniejsi, reszta albo się topi, albo w panice ucieka na powierzchnię i nigdy więcej pod wodę nie schodzi. Tam przeżywają tylko, nomen omen, ludzie stojący twardo na ziemi :) Zachęcam gorąco, tam można się sprawdzić, tam można poznać granicę lęku, granicę swojego organizmu… Niebezpieczne, bardzo niebezpiecne, ale jakże bardzo bardzo fascynujące…

          • wezyr

            Masz całkowitą rację, ty nasz nadzwyczaj mądry, lekko narcystyczny, herosie.

          • po co to?

          • wezyr

            Po co? A cóż on wie gdzie i jak ktoś się sprawdza. Wkurzają mnie takie narcystyczne, tak tak, wypowiedzi w stylu: jestem piękny, zdrowy i bogaty.

          • ja widzę poruszony temat nurkowania i odpowiedź w tym temacie, nie widzę żeby Andrzej kogoś obraził pisząc o tej dziedzinie sportu jedynie kilka słów o emocjach z głębin.
            Poniżej widzę same pomyje z wiadra – Robert właśnie teraz potrzebuje takiego wsparcia, jestem pewny że za frustracje kibiców wypływających publicznie jest bardzo wdzięczny.

          • wezyr

            Jakoś nie przeszkadza ci wypowiedź do Kubicara w/w- “mojej inteligencji i poziomu nie jesteś w stanie ocenić, więc daruj sobie naiwne próby”. No ale może jemu wypada tak.

          • Nie nie wypada i piszę to do wszystkich biorących udział w tym dzisiejszym spektaklu.

            #kubicaonthetrack

          • wezyr

            #kubicaonthetrack

            I tego się trzymajmy.

          • Jacek Kubicar

            #kubicaonthetrack

          • Andrzej Onichimiuk

            To nie ja zacząłem, ja tylko zareagowałem. Nie lubię być obrażany, nic więcej.

        • Andrzej Onichimiuk

          Skoro nie potrafisz inaczej, jak ad personam, to Ci odpowiem chętnie ad personam: mojej inteligencji i poziomu nie jesteś w stanie ocenić, więc daruj sobie naiwne próby :)

          • Jacek Kubicar

            Nie Będę z tobą polemizował bo jak widać nikt Cię nie przegada we wszystkim jesteś naj a i z supermena też masz coś jak widać 2 komentarze niżej.
            Z czystej przyzwoitości nie powinno się nazywać wypowiedzi innych durnymi bo to źle świadczy o piszącym.
            Jeśli tak bardzo denerwują Cię komentarze Jurka to możesz je przecież przemilczeć, bo pisząc ze to jest durne obrażasz nie tylko Jego ale i innych, którzy myślą tak jak Jurek .
            Mnie możesz pominąć ale uważam że Jurkowi i innym którzy Go popierają ( a na 100% są tacy) mógłbyś jakieś “czarodziejskie” słowo napisać.

          • Panowie…
            Gdzie szacunek do siebie?
            Każdy wierzy po swojemu, nie nakazujmy sobie czyja wiara jest lepsza.
            Osobiście Jurkowy jedyny komentarz uważam za “nie na miejscu” od dłuższego czasu, ale nie odnoszę się do tego bo nie widzę potrzeby.
            I nie kłócić się.

          • Andrzej Onichimiuk

            Nie mam zamiaru się z nikim kłócić, ale nie mam też zamiaru puszczać płazem komentarzy odnośnie mojej inteligencji, szczególnie wyrażanych przez człowieka, który nie potrafi zdania po angielsku zrozumieć… Ale ad meritum: nikomu nie zabraniam w nic wierzyć, ale wyobraźmy sobie następującą sytuację: ja osobiście nie wierzę w powrtót Roberta Kubicy do Formuły 1 i od dzisiaj zaczynam codziennie pisać na tym blogu: “Formuła 1 niestety nie możliwa. Z R.K. :((((“. Bez żadnej argumentacji i bez próby dyskusji. Cieakwe, jaki byłby odzew? Niech sobie ten cały Jurek wierzy w co chce i niech o tym pisze, ale niech pisze “F1 możliwa, ponieważ:” – i ja bardzo chętnie będę z tym polemizował, przedstawiając moje kontrargumenty itd… Ale to co on wyprawia do tej pory, to jest zwykłe trollowanie i nic więcej, niestety.

          • z tym angielskim to się zapędziłeś, to raz. Oczywiście tu są kibice RK i oni będą bo chcą wierzyć w powrót, a nie w niemożliwość powrotu, dla mnie to zrozumiałe.
            Kilka słów napiszę w komentarzu za moment u góry bo burdel się robi, a trzeba to kończyć.

          • Andrzej Onichimiuk

            Faktycznie, zapędziłem się i skasowałem, ale co sobie to tym wszystkim myślę, to moje… :)

          • nie chcę wiedzieć i mam prośbę, skoro uważasz, że czasem tu mozna pogadać na konkretne tematy to może się wtedy odezwij, a nie tylko by kogoś strofować – bardzo bym tego chciał.

          • Andrzej Onichimiuk

            Staram się odzywać regularnie, na tyle na ile mi czas pozwala. A strofuję faktycznie, to z Jurkiem to osobna historia, ale zasadniczo odzywam się zawsze, kiedyś ktoś wykazuje tutaj brak szacunku do rywali RK. Ot, chociażby dzisiaj, przy okazji ogłoszenia nowego kierowcy Mercedesa – już się zaczęly wyzwiska, że bez jaj, że płaczek itd… Sorry, ale na takie coś konsekwentnie będę reagował. Po pierwsze dlatego, że sam czasami jeżdżę sportowymi samochodami na torze i wiem, jakich to wymaga umiejętności i czym to grozi, a po drugie dlatego, że mój idol NIGDY, PRZENIGDY nie wyraził się o ŻADNYM swoim rywalu w sposób pogardliwy. Stosunek Roberta do jego rywali jest wzorowy i chciałbym bardzo, aby tego ducha czuć było także w klubue Jego kibiców…..

          • Jacek Kubicar

            Nic juz więcej nie powiem bo widzę że

          • Andrzej Onichimiuk

            Jeśli miałbyś znowu coś pisać na temat mojej inteligencji, to faktycznie lepiej nic już nie pisz…

          • Jacek Kubicar

            Nie , nie o inteligencji. Chciałem zapytać czy aby nie wyżej srasz niż dupę masz – i wybacz , mówisz ze płazem nie puszczasz ale wiedz ze ja mimo nieznajomości ang. Też nie dam sobie w wąsy dmuchać

          • Andrzej Onichimiuk

            Uczepiłeś się mnie jak rzep psiego ogona, daj mi w końcu spokój człowieku.

          • Jacek Kubicar

            Nic do Ciebie nie mam, poprostu zareagowałem na Twoją odpowiedż dot. komentarza Jurka

          • Sycram29

            Skoro to Cię denerwuje to po prostu zignoruj to. Jeśli słowa wiary jednego z nas cię oburzają to zastanów się nad sensem kibicowania. Nikt nie karze Ci podzielać słów Jurka. Nikt również nie zabrania Ci pisać “… nie możliwa…”. Twoja wola. Jednak Twoja reakcja usprawiedliwia fakt, że Jurek nie wdaje się w polemikę. Niestety więcej tutaj oraz w innych podobnych miejscach jest osób które wyszarpałyby z serca kibica ostatnią tlącą się iskierkę nadziei niż tych które by ją podtrzymywały.
            Nie wierzysz – nie wierz. Proste. Ale nie bądź katem innych.

            Mi i pewnie wielu z nas te słowa Jurka NIEZMIENNE OD WIELU LAT w pochmurne, ciemne dni są latarnią która trzyma nas we wspólnym celu: wierzyć, ufać, kibicować choć niekoniecznie się zgadzać…

      • Kozioł

        Zostaw go, to jest chory człowiek.

        • Lorek

          Nie jestem fanem Jurka Kraka, ale nie powinieneś tak pisać , możemy się sprzeczać co do opinii ale każdemu na tym blogu należy się poszanowanie , jesteśmy wszyscy kibicami Roberta . Pozdrawiam :-)

          • Andrzej Onichimiuk

            Ja się z nim bardo chętnie posprzeczam i podyskutuję, ale on nic innego nie pisze tylko te swoje “F1 nadal możliwa” i wszelkiej dyskusji unika…

        • Andrzej Onichimiuk

          Myślę, że nie. Gdyby faktycznie był tak fanatycznym kibicem Roberta, to by przynajmniej od czasu do czasu wziął udział jakieś dyskusji na jego temat – te są tutaj wyjątkowo ciekawe, momentami wręcz pasjonujące. Ale nie, on tylko od od 5 bodaj lat jak katarynka pisze to samo, myślę że ma po protstu ubaw z tego trolowania.

    • Dora

      I wygrał w wielkim stylu!!!

  • Greg_OR

    wypada chyba przy takiej okazji rozćwierkać to w świat, to jest bardzo poważna, opiniotwórcza niemiecka gazeta, przy artykule są wszystkie społecznościowe guziki, wiec nie żałujcie kliknięć Robertowi. Kto zna to po niemiecku, angielsku, a po polsku też nie zaszkodzi, zróbmy tam pozytywne zamieszanie!
    http://www.sueddeutsche.de/sport/motorsport-die-kurve-kriegen-1.3332722?utm_source=feedburner&utm_medium=twitter&utm_campaign=Feed%3A+sueddeutsche%2FKLae+%28Artikel+%2F+S%C3%BCddeutsche.de%29

  • Akslugor

    Witam Klubowa Rodzinko w niedzielne popołudnie :)
    Dziękuję Gosiu za przetłumaczenie tego artykułu :) Autor nie przerysowując przedstawił obecną sytuację Roberta w sposób, który i wielu z nas tak postrzega.
    Pasji Roberta dodaje Mu siły na przezwyciężanie przeciwności losu i nigdy nie poddaje się szukając nowych dróg do osiągnięcia celu. Forza Robert Kubica!!! My zawsze z Tobą!!!

  • ZimnaMi

    Najprzyjemniej kibicować, kiedy ktoś wygrywa. Najtrudniej – kiedy ma po górkę.
    No to dalej pchamy się na naszą Czomolungmę razem z Robertem. I to z uśmiechem na ustach, bo nie można zapominać, że najłatwiej kibicować wspaniałemu człowiekowi. Ergo: mamy łatwo.
    Dzięki za tłumaczenie.
    Bry

  • DT

    Miejmy nadzieję, że jeszcze nic straconego i RK zaszaleje w fajnej serii wyscigowej i przypieczetuje to mistrzostwem;)

  • Łukasz Stachyra

    Super artykuł Gosiu Dzięki :) Hej Klub…

  • Tobi

    Aż wypieki na policzkach mi się pojawiły. Robert pokonaj ten zakręt i wyjedź na długą prostą! :)

  • Chyba jednak te wpadki w rajdach nie były spowodowane ograniczeniami, moim zadaniem na 100% działo się tak czasami bo RK szybkością nadrabiał wady prywatnego teamu i takich tam podobnych – być może nie mam racji.

    • Marcin

      Dokładnie tak było. Ten facet wyciągał z tego prywatnego pojazdu pińcet procent. To była jazda na którą nie odważyłby się chyba nikt. Maciek musiał mieć jeszcze większe j… niż Roberto podczas tych praktycznie szaleńczych pokazów geniuszu.

      Elfyn Evans kiedyś w wywiadzie powiedział, że są 2 drogi zdobywania doświadczenia w rajdach – wolna i dłuższa którą wybrał Evans i ta skrócona, ryzykowna która musiał wybrać Robert. I ta wypowiedź Evansa zamyka wszelkie dyskusje o słuszności wyboru Roberta. Jadąc wolniej nie pokazałby swoich prawdziwych umiejętności i nie zebrałby doświadczenia w tak krótkim czasie.

      • asd

        Ale może miałby miejsce teraz w fabryce. Droga Roberta była lepsza ze względu samej jazdy i poznawania limitów, które każdy kierowca aspirujący o najwyższe laury musi poznać. Z drugiej strony jak widać taka agresywna droga nie przynosi miejsca w fabryce nawet z taką rozpoznawalnością nazwiska Roberta

        • Marcin

          Przecież Robert nie mógł wybrać innej drogi – nie miał pojęcia ile jeszcze Lotos czy inny sponsor z nim pozostanie. Trzeba było przyjąć, że czas ucieka niemiłosiernie szybko. Poza tym, nikt z nas nie wie i pewnie nigdy się nie dowie jak wyglądała sytuacja od środka (sponsorzy, oferta Citroena itp.). Po co gdybać bez jakichkolwiek miarodajnych danych?

    • wiz

      przeca sam tak mówił ze musi nadganiac :P

    • Greg_OR

      nic nie jest tylko czarne, albo tylko białe, wiele było mowy o tym jak trudno mu się jedzie na krętych odcinkach, szczególnie w trudnych warunkach z koleinami itp., a w ostatnim Monte – nie przestawił turbo, bo czekał na kawałek prostej, żeby to spokojnie zrobić, więc wg mnie było 50/50 “momentów” wynikających z ograniczeń i jazdy na 110%

      • Możliwe, ja tam uważam, że to kierowca wyścigowy od urodzenia i prędkość ma we krwi, nie lubi nic wolniej :)
        O “ręcach” nigdy tu nie gadałem i tego nie zmieniam.

    • Andrzej Onichimiuk

      Robert mówił wyraźnie w wywiadach, że przyczyną przynajmniej niektórych wypadków był stan ręki.

      • link? ja tego nigdy nie słyszałem, czytałem.

        • Pawel

          na rajdzie Polski pamiętam spin na lewym zakręcie

          https://www.youtube.com/watch?v=9DuDSKaAHNo

          na mecie odcinka mówił o ręce, a raczej braku możliwości założenia odpowiedniej kontry.
          Tak samo było w kontekście wielu SSS

      • Jarecki

        wypadkow nie pamietam, natomiast uslizgi czy spiny na bardzo ciasnych zakretach to juz tak

  • ArtNr4

    Czytajac ten artykul tak pomyslalam, ze warto go przetlumaczyc i podzielic sie z Wami, bo nie tylko przyjemnie sie go
    czyta, ale i ocena sytuacji wydaje mi sie byc bardzo realistyczna.

    No i ostateczne wazne jest, ze mowi sie o Robercie.. i to nie tylko w Polsce i we Wloszech… oby jak najwiecej takich
    pozytywnych slow ze strony dziennikarzy – my o dawna wiemy, ze “Kubica makes the difference” :-)

    • Dora

      Wszystkie artykuły (zagranicznych mediów) o Robercie czyta się z zapartym tchem, jak kolejna karta
      niedokończonej jeszcze pięknej historii wybitnego sportowca – Roberta Kubicy!!

      Człowieka w którym mimo tylu przeciwności losu nie ustaje wola walki, który nigdy się nie poddaje i nie podda!!!

  • Witam ponownie ,super artykuł fajnie się go czyta ,dzięki za tłumaczenie :-)

  • Dora

    Pięknie napisane, czyta się z przyjemnością, oby więcej takich przekazów szło w świat –Dzięki za tłumaczenie!!

    „Asfaltowa przygoda zdaje się dodawać mu siły, podobnie, jak
    było to z powracającymi do cockpitu Alexem Zanardi i Alessandro Nannini.
    Kubica, raczej należący do skrytych, cieszył się szczególnie z tego, że znowu
    towarzyszy mu tylu polskich kibiców..”

    FORZA KUBICA!!

    • Greg_OR

      wątek kibiców mógłby być rozwinięty o pół zdania: “którzy nigdy go nie opuścili” i bez tego “znowu” :)

  • Taki głos w poważnych mediach jest potrzebny jak deszcz latem.
    Nie boję się, najlepsze przed nami.

    • Roman Czarujący

      Oby jak najwięcej zagranicznych mediów podchwyciło temat. A może od początku roku Robert ma cichego PRowca?

      • Ma kogoś kto naświetla mu temat :)

        • Roman Czarujący

          To dobrze :)

  • Jacek Kubicar

    Witam! Asia niżej napisała to co chciałbym powiedzieć. Robert jest niesamowity i wszyscy to widzą.
    Forza Kubica!!!

  • Asia

    Hej z rana! Prześladowany a jednocześnie napędzany przez pasję..
    Cieszę się że są ludzie: kibice a także dziennikarze, którzy widzą niezwykłość Roberta, niezwykłość całej jego historii a także widzą te iskry w jego oczach, niezmienne od wielu lat.
    Dzieki Gosiu za artykuł!

  • Elena

    Miło wiedzieć, że gdzieś tam w świecie są jeszcze tacy ludzie, którzy myślą jak my…właśnie takiego “pióra” potrzeba Robertowi w #kubicaonthetrack
    Dzięki Gosia za nocne czuwanie:)

  • Lolo

    Piekny artykul, niesamowicie realistyczne podsumowanie…
    Dzieki za tlumaczenie!

  • kingpiotrek

    Te 38 zdań wywołuje tyle emocji……