^

Robert Kubica - Klub Kibiców

czwartek, 22 Marzec 2018

Formula 1 : Grand Prix Australii 2018

Przed nami pierwsza runda nowego sezonu 2018 Formuły 1. Sezonu wyjątkowego, gdyż po 7 latach nieobecności w F1, w roli kierowcy rezerwowego i rozwojowego zespołu Williams Martini Racing wraca Robert Kubica! Pewne jest, że Polaka zobaczymy podczas trzech piątkowych sesji treningowych w Hiszpanii, Austrii oraz Abu Zabi.  Zapraszamy do wspólnego śledzenia tegorocznych rund Formuły 1 i Kubicowania.

Formula 1 Grand Prix Australii 2018

2018 FORMULA 1 ROLEX AUSTRALIAN GRAND PRIX

Albert Park Circuit, Melbourne

Strona www.grandprix.com.au
Twitter: twitter.com/ausgrandprix/
Facebook: www.facebook.com/ausgrandprix
Bilety : Formula1.com,F1experiences.com

Australian Grand Prix Corporation,
Grand Prix House 220 Albert Park,
PO Box 577, South Melbourne, Victoria 3205
Telefon: +61 3 9258 7100
Fax: +61 3 9699 3727

Pierwsze Grand Prix – 1996
Liczba okrążeń – 58
Długość toru – 5.303KM
Dystans wyścigu – 307.574KM
Rekord toru – 1:24.125 Michael Schumacher (2004)

 


Robert Kubica i Grand Prix Australii

Generalnie lubię tory uliczne, więc Albert Park jest jednym z moich ulubionych. To także jeden z najlepszych weekendów w roku, ponieważ miasto naprawdę wspiera wyścig, co pomaga stworzyć specjalną atmosferę. Zazwyczaj nie mam problemów ze zmianą stref czasowych, jednak zawsze wylatuję wcześniej niż na europejskie wyścigi by upewnić się, że podczas weekendu nie będę miał z tym żadnych problemów.

To dość wymagający tor, ponieważ warunki na nim ciągle się zmieniają w trakcie weekendu. W piątek tor jest ‘bardzo zielony’, więc musisz pozostawić pewien margines bezpieczeństwa, ponieważ łatwo jest pojechać za szeroko i skończyć na ścianie. Z każdym okrążeniem możesz jechać coraz szybciej i szybciej, gdyż tor staje się coraz bardziej nagumowany i pod koniec treningu twój czas może być o sześć sekund lepszy niż na początku sesji.

Poziom przyczepności jest dość słaby, więc priorytetem w pracy nad ustawieniami jest prowadzenie samochodu, bo wtedy bolid prowadzi się pewnie. Ulice są dość wyboiste, szczególnie w pierwszej szykanie i na wejściu w szósty zakręt, więc stabilność podczas hamowania również jest ważna. Potrzebny jest także samochód, który dobrze jeździ po tarkach, bo dzięki temu można utrzymywać dobrą prędkość w średnio szybkich zakrętach.

Wyprzedzanie nie jest łatwe ponieważ jest brudno poza linią wyścigową. Najlepsza szansa jest w trzecim zakręcie, jeśli kierowca przed tobą źle wyjdzie z pierwszej szykany. Zakręt trzynasty również jest dobry, jednak z powodu tego, że zakręt 12 jest szybki, ciężko jest wjechać blisko za samochodem na prostą przed zakrętem 13. Ponownie masz nadzieję, że kierowca przed tobą źle wyjdzie z zakrętu.

Zakręty 11 i 12 są najszybszymi na torze. Jest kilka sposobów przejeżdżania tej szybkiej szykany, jednak kluczem jest utrzymanie tak wysokiej prędkości, jak to możliwe i nie wyjechanie zbyt szeroko na wyjściu z zakrętu 12. Trzeba użyć tarek, jednak jeśli uderzysz w nie zbyt mocno stracisz balans i tym samym prędkość. Przejeżdżając dobrze zyskasz sporo czasu, jeśli jednak przejedziesz źle, to twój czas okrążenia będzie bardzo słaby.


Harmonogram weekendu Grand Prix Australii 2018

Czwartek, 22 Marzec 2018

5:00 – Konferencja prasowa FIA

Piątek, 23 Marzec 2018

2:00 – 3:30 Pierwsza sesja treningowa
6:00 – 7:30 Druga sesja treningowa

8:30 – Konferencja prasowa FIA

Sobota, 24 Marzec 2018

4:00 – 5:00 Trzecia sesja treningowa
7:00 – 8:00 Kwalifikacje

8:00 Konferencja prasowa FIA po Kwalifikacjach

Niedziela, 25 Marzec 2018

5:30 – 5:40 Parada kierowców
7:10 – 9:00 Wyścig Formula 1 2018 Rolex Australian Grand Prix (58 okrążeń lub 120 min)


Pogoda

Melbourne
7°
pochmurno z przejaśnieniami
wilgotność: 100%
wiatr: 3m/s płn. - płn. zach.
Max: 7 • Min: 6
9°
Pt
11°
Sob
12°
Nd
12°
Pon

Opony na wyścig

GP Australii w TV – Eleven Sports 1


Aktualizacje:

Chwilka relaksu między piątkowymi sesjami z Karunem oraz Williams TV.Miłej zabawy!

Robert Kubica “To ważny weekend. Pierwszy weekend wyścigowy. Wszyscy są podekscytowani. Ja też. To wyjątkowe uczucie nawet, jeśli ja nie jeżdżę. Za nami długa zima. Dużo symulacji i szacowania, numerków, ale sam wiesz najlepiej, że w motorsporcie ostatecznie prawdę mówi stoper… …z tego, co słyszałem, z komentarzy kierowców wynika, że jest całkiem dobrze. To ważne, bo po Barcelonie, gdzie mieliśmy trochę problemów z balansem samochodu, tu byli szczęśliwsi, więc jest to obiecujące.

Obserwujcie mnie (na Instagramie), bo ktoś rzucił mi wyzwanie. Nie mogę powiedzieć, kto, ale potrzebuję dobrych statystyk, bardzo szybko… ;) To interesujące, media społecznościowe stają się coraz ważniejsze, a ja w zasadzie zrobiłem to, bo przynajmniej mam coś do roboty przez weekend :D

Obecnie mój kalendarz jest bardzo napięty. Dość często jeżdżę do naszej fabryki. Trochę czasu spędzam w symulatorze, trochę rozmawiając z inżynierami i różnymi departamentami. Wylatuję stąd w poniedziałek rano, w środę będę w siedzibie, w czwartek w Polsce, a potem na kilka dni do domu – cały weekend!

Potem wracam do fabryki, lecę do Bahrajnu, Chin… Dużo się dzieje, ale nie mogę wszystkiego zdradzić. Pracujemy ciężko. Nie tylko ja, ale też chłopaki w siedzibie i na torze. Zawsze jest intensywnie, ale tak samo będzie w całym sezonie. Nie jest tak, że po kilku wyścigach będziemy na wakacjach.”

 


Kwalifikacje według Roberta Kubicy – Wywiad z Cezarym Gutowskim.

Źródło: Facebook – Cezary Gutowski

CG: Daniel Ricciardo mówił, że zaskoczyła go przewaga Mercedesa, bo spodziewał się dwóch dziesiątych. Max zaskoczony nie był, a i ty powiedziałeś przed kwalifikacjami, że wygra Mercedes z przewagą minimum pół sekundy. Skąd wiedziałeś?
RK: Magia! Fuks! Trochę na czuja i pewne rzeczy… Oglądając trzecią kwalifikację, w drugim, decydującym przejeździe po pierwszym zakręcie powiedziałem, że… Było po prostu widać, że to minimum dwie dziesiąte. Mając taką dużą przewagę nie odkrywa się kart i nie ryzykuje, jadąc na maksa pierwsze czy drugie kwalifikacje. Dlatego to się wszystko wydawało bliższe, ale gdy nadchodzi moment prawdy, to wówczas się okazuje, kto ma naprawdę jaką przewagę. To alarmujące.

Formula 1 : Grand Prix Australii 2018

Fot. Cezary Gutowski

Jest aż tak źle?
– Chodzi o jednostki napędowe. Zespoły, które są za Mercedesem, a mają aspiracje, żeby wygrywać, będą musiały gonić. A teraz, gdy są trzy – jednostki napędowe na cały sezon, będzie to naprawdę duże wyzwanie. To też stawia Mercedesa w bardzo komfortowej sytuacji. Mając tak szybki bolid nie będą musieli tak bardzo forsować jednostek napędowych. Jeśli jutro rytm wyścigowy też będą mieli tak dobry, to sobie będą mogli pooszczędzać jednostkę i tak naprawdę ich przewaga jeszcze wzrośnie.

Czemu?
– Im dłużej jednostki będą w użytku, tym większą będą mieli przewagę. Inne zespoły goniąc ich będą bardziej żyłować swoje.

Mówisz, że z przewagą się nie ryzykuje, natomiast Valtteri miał dzwona…
– No ale to jest quali trzy, a tu się już ryzykuje. W drugim qualu – nie. Jak masz bolid taki, że wiesz, że jesteś pół sekundy przed drugim, a masz być w pierwszej dziesiątce, to się wieziesz…

Z tym, że Bottas wypadł na pierwszym przejeździe w Q3, kiedy tor i tak był wolniejszy.
– Tak, ale Bottas jest w takiej sytuacji, że aby wygrać, musi pokonać najlepszego kierowcę, więc w takiej sytuacji musisz ryzykować, lub zadowolić się drugim miejscem. A błędy się każdemu zdarzają. Life is brutal. Ale zniszczenia były duże. Nie wszystkie zespoły mogły by odbudować auto po takim dzwonie na początku sezonu.

Była dyskusja na konferencji o rzekomym magicznym przycisku, który dawał Mercedesowi dodatkowy zysk w Q3. Lewis zapewniał, że go nie ma, Vettel w to wątpił, natomiast Max Verstappen jest przekonany i podczas wywiadów mówił, że to oczywiste, że go mają i zyskują 0.3-0.4 sekundy! A co wynika z twojej oceny?
– Nie wiem, ale to tak naprawdę robi małą różnicę, ponieważ jeśli go mają, to dobrze dla nich, a jeśli nie mają… to jeszcze lepiej dla nich! (śmiech). W motorsporcie tak naprawdę grasz swoimi siłami. To, że ktoś ma mocniejsze karty to nie jest jego problem, tylko problem tego, który takich nie ma. Możemy sobie teraz dyskutować, czy go mają, czy nie, ale to nic nie zmienia. Formuła 1 jest coraz bardziej skomplikowana. Wyścigi się zrobiły… długodystansowe.

To znaczy?
Właściwie każdy bolid będzie musiał oszczędzać paliwo, bo inaczej w jutrzejszym wyścigu nie zmieści się w limicie – jeśli będzie suchy i nie będzie samochodu bezpieczeństwa. Tak naprawdę robi się później dużo symulacji, kombinacji i potem kierowcy odpuszczają gaz sto-dwieście metrów przed hamowaniem, żeby dojechać do mety. Tak naprawdę to jest teraz Formuła 1.

Sezon jest długi, ale ta przewaga Hamiltona była dziś miażdżąca i już pojawiły się komentarze, że to już koniec walki o mistrzostwo świata.
Gdybyśmy tak myśleli po pierwszym wyścigu… Ten tor jest specyficzny, choć z drugiej strony uważam, że tak duża przewaga Mercedesa nie jest kwestią specyfiki toru. Byłbym zdziwiony, gdyby tej przewagi nie mieli też gdzie indziej.

Czyli nie ma nadziei, że na niektórych torach to się zmieni?
– Na pewno będą tory, które komuś będą lepiej pasowały i tory, gdzie ktoś się lepiej wstrzeli z ustawieniami, a ktoś gorzej. Dopóki piłka w grze, to trzeba grać! Poddawać się, czy po jednej godzinie kwalifikacji uznać, że już po sprawie? To pokazuje, że te wszystkie zimowe pogadanki i jakieś analizy… Sam widzisz, nawet nie po godzinie, a po pięciu minutach już wszyscy mają inne humory. I to jest właśnie magia tych pierwszych kwalifikacji, ponieważ te wszystkie analizy, wpisywanie numerków, jak to zresztą z numerkami bywa… Wystarczy, że sobie wpiszesz parę dziesiątych procenta lepiej w twoją stronę i twój humor się polepsza, ale później zaczynają się kwalifikacje i nie masz już tego komfortu. Już sobie nic nie wpiszesz, tylko jedzie ktoś inny i pokazuje, jak naprawdę wygląda sytuacja.

Czy możemy mieć nadzieję na emocje w wyścigu, czy to będzie raczej wyścig na pit stopy?
– Nie. Wyścig będzie na jeden pit stop, a potem jazda do samej mety.

Nie będzie wyprzedzania, dzięki trzeciej strefie DRS?
Nie sądzę. Może coś się wydarzyć, ale nie sądzę, że dzięki trzeciemu DRSowi się coś zmieni. A szczególnie w tym miejscu.

Zespół Haas trzeci sezon w F1 dopiero i naglę wyłania się tu jako najlepszy z reszty. Duża niespodzianka?
Niekoniecznie, ponieważ tak naprawdę ten zespół ma duże wsparcie jednego z najlepszych teamów w Formule 1.

Fernando Alonso powiedział wręcz, że to replika zeszłorocznego Ferrari!
Bardzo możliwe. Ja tam nie wiem. Jeździ podobnie szybko, więc… Uważam, że to też jest część tego sportu. Wykorzystywanie… nawet nie kombinacji, bo to nie kombinacje, tylko normalne układy. Jeśli Haas zrobił dobrą robotę, to tym lepiej dla tego sportu. Nowy zespół, który walczy w pierwszej dziesiątce to dobra rzecz, jeśli myślimy o przyszłości Formuły 1, to ten fakt może zachęcić inne ekipy do wejścia. To pozytywna rzecz dla F1.

Czy wyniki Williamsa są zadowalające, biorąc pod uwagę to, co macie, czy można było coś więcej osiągnąć?
Nie. Uważam, że kwalifikacje Lance’a poszły dobrze. Oczywiście zawsze można lepiej, ale w sytuacji, w której się znalazł, pojechał dobrze. Sergiej miał ciężkie zadanie, bo nie jeżdżąc w trzecim treningu… Nie ułatwiło mu to zadania. To pokazuje, że Formuła 1 tak naprawdę nie jest łatwa i dużo czynników, gdy potem wchodzi się do kwalifikacji, ma znaczenie. Tak jak mówiłem, jest jedna zasada. Stoper! Decydują cyferki, które się na nim wyświetlają, a nie te, które sobie wpisujemy w analizy, w briefingi po testach. Przychodzi czasówka i wystarcza jedna kartka papieru, która pokazuje, że tak naprawdę nie jest wcale tak łatwo. Tak wyszło. Nie była to dla niego łatwa sesja i tyle. Zdarza się…

Czy w rytmie wyścigowym Williams może być mocniejszy, niż w kwalifikacjach?
Nie sądzę, ale tego nie wiem. Jeśli się jednak startuje z ostatniego rzędu to o punkty jest ciężko, natomiast w wyścigu wszystko jest możliwe. Dopóki piłka w grze… Jak mówiłem. Nie ma się co rozczulać. Trzeba pracować, a to dopiero pierwsze kwalifikacje z 21 i jest jeszcze dużo czasu. W Formule 1 szybko opinie się zmieniają i jeśli znalazłbym się na miejscu Sergieja, to w ogóle bym nie panikował. Zdarza się i tyle…


Williams TV: Robert Kubica

„Nigdy nie byłem na prostej startowej, nie startując w wyścigu. Nawet w 2006 roku, gdy nie startowałem nie byłem. Może dziś będzie ten pierwszy raz” – powiedział Robert Kubica. Nie brakło również pytania o Instagram.


Robert Kubica : Zakładając instagrama myślałem o kibicach

“Nie mam zakładu.” – mówi Robert Kubica o swoim instagramie dla Eleven Sports

“Powoli będę to powiększać, by pokazać F1 moimi oczami. Pomyślałem o kibicach i sądzę, że będą doceniali.”


 Statystyki, Kalendarz, Galerie zdjęć i filmów z Robertem Kubicą – GP Australii 2018

 


 

KOMENTARZE KIBICÓW
Autor: Robert Kubica - Klub Kibiców
o 21:00

Udostępnij: